Polacy nie są gotowi na te zmiany. Znika kultowy element "Familiady"
"Familiada" od lat przyciąga miliony widzów przed telewizory. Ten program stał się już obowiązkową pozycją Polaków. Będą oni jednak zaskoczeni, ponieważ producenci wprowadzili dużo zmian w nowej odsłonie teleturnieju. Znika kultowy element. Co jeszcze?
- "Familiada" to polski teleturniej emitowany w TVP2 od 1994 roku.
- Program stał się już kultowy za sprawą prowadzącego i jego żartów.
- Teraz Polacy będą musieli przygotować się na zmiany. Od marca teleturniej powraca w odświeżonej formule.
Polacy będą w szoku. Zmiany w ulubionym programie widzów
"Familiada" to polski teleturniej emitowany w TVP2 od 1994 roku. Od lat niezmiennie prowadzącym pozostaje Karol Strasburger. Udział w programie biorą dwie rywalizujące ze sobą drużyny, które odpowiadają na pytania, starając się odgadnąć najczęstsze wskazania ankietowanych. Program stał się już kultowy, z względu na żarty prowadzącego, ale także wpadki i śmieszne odpowiedzi uczestników.
"Familiada" powróci na ekrany Telewizji Polskiej z nowymi odcinkami już w marcu. Dużo się jednak zmieni. Teleturniej zyska nowe studio i oprawę oraz reżysera otwartego na nowości. Będzie nim Tomasz Motyl, który już nie raz odpowiadał za programy TVP. Współpracował z telewizją przy realizacji "Koła Fortuny" czy "Czaru Par". Odcinki zrealizuje polski oddział Fremantle.
Znika kultowy element "Familiady"
W marcu zobaczymy w odświeżonej formule teleturniej "Familiada". Zaplanowana 89 odcinków nowej serii. Karol Strasburger zaprosi drużyny do zabawy w zupełnie odmienionym studiu, z nową scenografią. Dodatkowo, na plan nowych odcinków programu wróci publiczność, która nie brała udziału w nagraniach od czasu wybuchu pandemii COVID-19.
Quiz: Czy poradziłbyś sobie w "Familiadzie"? Za 12/12 suchar od Strasburgera
Dodatkowo zniknie kultowy element "Familiady". Był tam od samego początku. Polacy nie wyobrażają sobie programu bez niego. Mowa o tablicy, która wyświetlała odpowiedzi ankietowanych. Teraz zostanie zastąpiona dużym ekranem LED.
Źródło: Radio ZET/gazeta.pl