Opera Krakowska ma poważne problemy? NIK zapowiada kontrolę

4 min. czytania
05.02.2025 12:50
Obserwuj nas na Google

Opera Krakowska, jedna z najważniejszych instytucji kulturalnych w Polsce, znalazła się w ogniu krytyki. W obliczu narastających problemów finansowych i organizacyjnych Najwyższa Izba Kontroli zapowiedziała szczegółowe sprawdzenie funkcjonowania placówki.

Opera Krakowska ma poważne problemy? NIK zapowiada kontrolę
fot. Opera Krakowska
  • Opera Krakowska to jeden z najważniejszych ośrodków teatralnych w Polsce. 
  • Posłanka Lewicy zawnioskowała o kontrolę do NIK.
  • Najwyższa Izba Kontroli ma zbadać nieprawidłowości, które wykrył urząd marszałkowski. 

Czarne chmury zawisły nad Operą Krakowską. Najwyższa Izba Kontroli ma przyjrzeć się działaniom jednego z najważniejszych ośrodków teatralnych w Polsce. Wszystko przed dotychczasowe nieprawidłowości, w wyniku których z pracy odeszło 40 osób. Problemy zaczęły się, gdy władze w operze objął Piotr Sułkowski, wcześniej związany z Filharmonią Warmińsko-Mazurską w Olsztynie. Dyrektor uzyskał stanowisko w wyniku konkursu zorganizowanego przez urząd marszałkowski. Przewodniczącym komisji, która oceniała kandydatów, był Jan Duda, ojciec prezydenta RP oraz przewodniczący sejmiku małopolskiego. Eksperci podkreślali wówczas, że zmiany zostały dokonane chaotycznie, co może przełożyć się na sytuację w Operze. 

Quiz: Quiz. Jak dobrze znasz te komedie? Miłośnik teatru ma gwarantowane 11/15

1/15 Kto napisał "Zemstę"?

Posłanka Lewicy zgłosiła Operę Krakowską do Najwyższej Izby Kontroli

Sprawą problemów Opery Krakowskiej zainteresowała się Daria Gosek-Popiołek, posłanka Lewicy i wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Kultury i Środków Przekazu. 

Dyrektor Piotr Sułkowski zwolnił pracownika zajmującego się zamówieniami publicznymi. Jego kompetencje przejęła firma zewnętrzna, której Opera Krakowska płaci nawet trzy razy więcej niż temu pracownikowi. Sam dyrektor ma wpisywać się na zastępstwa za nieobecnych dyrygentów i pobierać za to dwukrotnie więcej pieniędzy niż w ofercie pracy. Takie informacje przekazali mi sami pracownicy Opery Krakowskiej. Są to niestety informacje, których nie sposób zweryfikować za pomocą kontroli poselskiej, może to zrobić jedynie Najwyższa Izba Kontroli. Stąd wniosek o kontrolę - tłumaczyła polityczka w rozmowie z "Wyborczą".

Posłanka o kontrolę do NIK zawnioskowała pod koniec 2024 roku. Na odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Na początku stycznia Najwyższa Izba Kontroli zwróciła się do urzędu marszałkowskiego z prośbą o przekazanie wyników kontroli, jaka została przeprowadzona w Operze Krakowskiej. W raporcie, który liczy prawie 100 stron, znajdują się m.in. informacje na temat błędów w przetargach, wypłat nagród dla zastępców dyrektora, mimo iż zajmowali oni stanowisko krócej niż rok czy braku planowania zamówień publicznych do 130 tysięcy złotych. 

Dyrektor Opery Krakowskiej zapomina o jej funkcji?

Przerażeni fani i eksperci już po pierwszym sezonie rządów Piotra Sułkowskiego zauważyli, że sytuacja jest tragiczna. W Operze nie odbyła się żadna premiera, zabrakło też legendarnego Letniego Festiwalu Opery Krakowskiej. Głos w sprawie zabrali politycy i ludzie sztuki, którzy napisali wówczas list otwarty do  ministra Piotra Glińskiego, ówczesnego ministra kultury i dziedzictwa narodowego, a także do marszałka Witolda Kozłowskiego oraz wojewody Łukasza Kmity. Jerzy Buzek, Bartosz Szydłowski, Krystyna Zachwatowicz-Wajda, Stanisław Waltoś, Mariola Cieniawa-Puchała, Tadeusz Horodyski, Ewa Szkurłat, Anna Kluz-Łoś, Urszula Kućmierczyk, Krzysztof Smolarski, Edward Edmund Nowak, Anna Minkiewicz, Bożena Wites, Maria Agata Olech, Tadeusz Gadacz, Bartosz Szydłowski, Leszek Wójtowicz, Maja Zagajewska, Włodzimierz Florian Baran, Romuald Oramus, Beata Gawrońska-Oramus, Teresa Marek-Szydłowska, Zofia Zarębianka oraz Paweł Adamski apelowali o podjęcie interwencji w Operze Krakowskiej. Pisano wówczas, że "W Operze po prostu zabrakło opery", dodając, że Opera Krakowska to "klub disco, w którym Dyrektor może robić wszystko". 

 

Daria Gosek-Popiołek podkreśla powagę sytuacji

Daria Gosek-Popiołek we wniosku do Najwyższej Izby Kontroli napisała: "Według mojej wiedzy nie zostały one w należyty sposób wdrożone. (...) W obliczu już stwierdzonych uchybień, istotną przesłanką dla podjęcia kontroli jest również brak należytej reakcji ze strony Opery Krakowskiej w Krakowie oraz jej organów nadzorujących". Posłanka dodała także, że w Operze Krakowskiej trwa obecnie konflikcie interesów między osobami zajmującymi stanowiska kierownicze w placówce. Gosek-Popiołek uważa, że Piotr Cholewiński pracuje w Operze, ale i prowadzi własną fundację, działalność impresaryjną. 

Zgodnie z relacjami pracowników, odkąd pan Cholewiński został zatrudniony, instytucja zaczęła podpisywać umowy z artystami zewnętrznymi powyżej cen rynkowych. Dotyczy to w szczególności wydarzeń organizowanych poza główną siedzibą Opery, jak festiwal w Krynicy. Podobnie, jak w przypadku wynagrodzeń pana dyrektora Piotra Sułkowskiego są to informacje dotyczące dóbr osobistych pracowników i zakres interwencji poselskiej ich nie obejmuje. Dlatego poprosiłam NIK, by zbadał również i ten wątek - tłumaczy Daria Gosek-Popiołek.

Daria Gosek-Popiołek podkreśla powagę sytuacji

Daria Gosek-Popiołek we wniosku do Najwyższej Izby Kontroli napisała: "Według mojej wiedzy nie zostały one w należyty sposób wdrożone. (...) W obliczu już stwierdzonych uchybień, istotną przesłanką dla podjęcia kontroli jest również brak należytej reakcji ze strony Opery Krakowskiej w Krakowie oraz jej organów nadzorujących". Posłanka dodała także, że w Operze Krakowskiej trwa obecnie konflikcie interesów między osobami zajmującymi stanowiska kierownicze w placówce. Gosek-Popiołek uważa, że Piotr Cholewiński pracuje w Operze, ale i prowadzi własną fundację, działalność impresaryjną. 

Zgodnie z relacjami pracowników, odkąd pan Cholewiński został zatrudniony, instytucja zaczęła podpisywać umowy z artystami zewnętrznymi powyżej cen rynkowych. Dotyczy to w szczególności wydarzeń organizowanych poza główną siedzibą Opery, jak festiwal w Krynicy. Podobnie, jak w przypadku wynagrodzeń pana dyrektora Piotra Sułkowskiego są to informacje dotyczące dóbr osobistych pracowników i zakres interwencji poselskiej ich nie obejmuje. Dlatego poprosiłam NIK, by zbadał również i ten wątek - tłumaczy Daria Gosek-Popiołek.

Kiedy NIK upubliczni raport?

Obecnie w Operze Krakowskiej trwa kontrola Najwyższej Izby Kontroli. Urzędnicy informują, że  gotowy raport pokontrolny powinien zostać opublikowany wiosną. Dokładna data nie jest jednak znana. 

Źródło: Radio ZET/Wyborcza