`

Nikt nie wiedział, na co choruje. Fan serialu „Dr House” potrzebował tylko 5 minut

2 min. czytania
18.02.2025 09:21
Obserwuj nas na Google

Doktor House pomógł rozwiązać wiele skomplikowanych medycznych przypadków. Okazuje się, że jego diagnoza przydała się prawdziwym lekarzom, którzy dzięki jednemu z odcinków mogli wyleczyć 55-letniego mężczyznę.

Kadr z serialu "Dr House"
fot. Kadr z serialu
  • Serial „Dr House” to jeden z najpopularniejszych medycznych seriali.
  • Na przestrzeni lat produkcja zdobyła mnóstwo fanów.
  • Serial pomógł lekarzom z niemieckiej kliniki postawić trafną diagnozę.

„Dr House” zachwycił świat

„Dr House” to amerykański medyczny serial telewizyjny, który swoją premierę miał w 2004 roku. Produkcja doczekała się 8 serii, a serial szybko skradł serca widzów z całego świata. Jak się okazuje, chętnie oglądali go również osoby związane z medycyną. Fabuła serialu skupia się na Gregorym House (w tej roli Hugh Laurie), który jest niezwykle uzdolnionym lekarzem. Serial w dużej mierze opowiada o różnych medycznych przypadkach i postawieniu trafnej diagnozy. House przewodzi zespołowi ze szpitala klinicznego. Fani produkcji polubili nie tylko Laurie w roli głównego bohatera, ale także ciekawe choroby, z jakimi musiał mierzyć się personel.

Quiz: Quiz. Znasz te kultowe seriale? 10/15 to już sukces

1/15 Który serial opowiada losy rodziny Lubiczów?

Być może wielu stwierdzi, że to po prostu serial, jednak to właśnie dzięki tej produkcji zespół lekarzy z niemieckiej kliniki trafnie zdiagnozowali przypadek 55-letniego pacjenta. Był rok 2012. Do jednej z niemieckich klinik zgłosił się mężczyzna, który skarżył się na dość nietypowe objawy. Dolegliwości towarzyszyły mu 2 lata i składały się z niewydolności serca, stopniowo tracił wzrok, słuch, miał ataki gorączki i niedoczynność tarczycy i powiększone węzły chłonne. Co ciekawe objawy te zaczęły pojawiać się po operacji wstawienia protezy biodra. Specjaliści, których odwiedzał, tylko rozkładali ręce. Nikt nie potrafił postawić trafnej diagnozy. Na nic zdały się też szczegółowe badania, którym pacjent po kolei się poddawał. Aż do czasu. Wszystko zmieniło się z chwilą, gdy sprawie przyjrzał się dr Juergen Schaefer, który pracuje w Centrum Niezdiagnozowanych Chorób w pobliżu Frankfurtu. Lekarz niemal od razu wiedział, na co cierpi mężczyzna.

 

„Dr House” pomógł rozwikłać medyczną zagadkę

„Po pięciu minutach wiedziałem, co jest nie tak” — powiedział dr Schaefer agencji Associated Press. Jak to możliwe, że jedna osoba zdołała postawić diagnozę w zaledwie kilka minut, podczas gdy inni przez dwa lata rozkładali ręce? Okazuje się, że wszystko to dzięki jednemu z odcinków wspomnianego serialu. Schaefer przyznał, że jest wielkim fanem medycznego serialu, a jeden z odcinków często służył mu jako materiał do nauki studentów. I to właśnie w tym odcinku kryło się rozwiązanie.

W jednym z odcinków dr House pomógł pacjentce, która zatruła się kobaltem, będący wynikiem skorodowania implantu. Dr Schaefer przypomniał sobie o diagnozie w serialu i postanowił zmierzyć pacjentowi poziom kobaltu oraz chromu. Co się okazało? Zbyt wysokie stężenie wywołało zapalenie mięśni. Leczenie oraz wymiana protezy pomogła mężczyźnie wrócić częściowo do zdrowia.

Źródło: Radio ZET/Time/Associated Press/Kultura.gazeta.pl