Minęły 22 lata, a te mocne słowa Janusza Gajosa wciąż skłaniają do refleksji
Janusz Gajos to ikona polskiego kina i teatru. Jest laureatem wielu prestiżowych nagród, w tym sześciu Orłów, a jego dorobek obejmuje kilkadziesiąt lat pracy artystycznej. Dla wielu widzów to prawdziwy aktorski autorytet. Z tego względu sporą popularnością cieszą się wypowiedzi artysty, w których nie tylko dzieli się spostrzeżeniami na temat swojego zawodu i sztuki ogólnie, ale także życia i codzienności. Dziś przypominamy fragment rozmowy z 2002 roku, w którym Janusz Gajos rozprawiał o... gadulstwie. Jego słowa, mimo upływu lat, wciąż zdają się być aktualne.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Które role uczyniły Janusza Gajosa gwiazdą kina i telewizji?
- Jakie nagrody otrzymał aktor?
- Dlaczego artysta nawiązywał w jednej z wypowiedzi do Papkina z "Zemsty"?
Kariera Janusza Gajosa
O sukcesach Janusza Gajosa można by napisać książkę. Artysta od dekad uznawany jest za jednego z najwybitniejszych polskich aktorów w historii. Za swoje wybitne role teatralne i filmowe otrzymał wiele wyróżnień, w tym - oprócz wspomnianych Orłów - nagrody aktorskie na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni, w tym Diamentowe Lwy dla najlepszego polskiego aktora 40-lecia (w 2015 roku) oraz 5 Wiktorów i Super Wiktora (osiągnięcia telewizyjne).
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o polskie filmy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Kartkówka z polskich filmów. Uzupełnij tytuł brakującym słowem
Choć sławę przyniosła mu rola Janka Kosa w bijącym rekordy popularności serialu "Czterej pancerni i pies", aktor nigdy nie krył, że przez pewien czas postać ta była dla niego kłodą w budowaniu kariery. "Bałem się, że to koniec. Zawodowa śmierć. A ja bardzo chciałem grać, bardzo chciałem być aktorem." - mówił o zaszufladkowaniu po premierze produkcji. Na szczęście, z biegiem lat udało mu się nieco odciąć od uwielbianego żołnierza. Jeszcze w okresie PRL zagrał w takich przebojach, jak "Milioner", "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz", czy "Alternatywy 4". Ogromne uznanie przyniosły mu także role w filmach "Przesłuchanie" Ryszarda Bugajskiego (Major Zawada) i "Ucieczce z kina 'Wolność'" Wojciecha Marczewskiego (Cenzor Rabkiewicz). Te dwie kreacje, a także występ w dramacie "Żółty szalik" uznawane są za jedne z najwybitniejszych osiągnięć polskiego kina.
Janusz Gajos. Cytat, który warto znać
Aktor do dziś cieszy się ogromną popularnością i regularnie pojawia na scenach i ekranach. Od czasu do czasu udziela też wywiadów, w których opowiada o swojej codzienności, pięknie, ale i trudach zawodu aktora, czy spostrzeżeniach na temat współczesnego świata. Jedna z takich myśli, choć wypowiedziana w rozmowie z "Rzeczpospolitą" ponad dwie dekady temu, wcale nie straciła na aktualności. Gajos podczas swojej wypowiedzi ostro skrytykował pustosłowie, zauważając, że wielu ludzi zamiast realizować konkretne działania, wciąż tylko o nich mówi. Aktor, odwołując się do jednej z postaci z "Zemsty" Aleksandra Fredry, podkreślał, że same pomysły, deklaracje czy efektowne opowieści nie mają wartości, jeśli nie prowadzą do konkretnych czynów.
"Potwornie irytuje mnie wszechogarniające gadulstwo, z którego nic nie wynika. Czasem mam wrażenie, że świat jest pełen Papkinów, którzy opowiadają jakieś niestworzone historie. Wszyscy mówią, co zrobić, żeby było dobrze, a nikt nie robi niczego konkretnego. Dotyczy to zresztą nie tylko postaci ze świata polityki. Często spotykam ludzi ze swojego środowiska, którzy umieją barwnie opowiadać o świetnych pomysłach. Trudności pojawiają się dopiero przy ich realizacji." - opowiadał.
Janusz Gajos
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Filmweb