Koniec procesu Romana Polańskiego
91-letni Roman Polański zakończył spór sądowy z kobietą, która w zeszłym roku oskarżyła go o napaść seksualną. Do czynu zabronionego miało dojść w 1973 r., gdy ofiara miała 16 lat (nie mylić ze sprawą dotyczącą przestępstwa z 1977 roku). Z akt sprawy wynika, że reżyser zaprosił nastolatkę do restauracji, gdzie podawano jej tequillę. Następnie zawiózł ją do swojego domu. Tam miało dojść do gwałtu.
O sprawie głośno zrobiło się w 2017 roku. Wtedy to prawniczka Gloria Allred zaczęła reprezentować kobietę, którą przedstawiano jako Robin M. To ona miała paść ofiarą reżysera.
– Zajęło mi naprawdę dużo czasu, aby zdecydować się na pozew przeciwko panu Polańskiemu. W końcu to zrobiłam, by uzyskać sprawiedliwość i pociągnąć go do odpowiedzialności – oświadczyła na konferencji prasowej w marcu tego roku kobieta.
– Powódka, choć oszołomiona, powiedziała pozwanemu: „Nie”. Mówiła mu: „Proszę, nie rób tego”. Twierdzi, że zignorował jej prośby – tłumaczyła cytowana przez The Guardian prawniczka powódki.
Rozprawa miała odbyć się w sierpniu 2025 r. w sądzie cywilnym w Los Angeles. Nie ujawniono, czego w ramach zadośćuczynienia domagała się powódka. Zanim jednak strony miały szanse przedstawić swoje racje wymiarowi sprawiedliwości, zawarto porozumienie – donosi The Guardian. Szczegóły ugody nie są znane.
Były to kolejne oskarżenia związane z przestępstwem na tle seksualnym, z jakimi mierzył się Polański. Najgłośniejsza z jego spraw sądowych dotyczyła gwałtu na 13-latce, Samancie Geimer, którego dopuścił się w 1977 roku.
Oskarżenia wobec Romana Polańskiego
Roman Polański to jedna z najbardziej kontrowersyjnych postaci, które miały wpływ na rozwój popkultury. Rysą na jego reżyserskim autorytecie są oskarżenia o nadużycia seksualne, w tym gwałt, którego dokonał na 13-latce w 1977 roku. Polański przez lata uciekał amerykańskiemu wymiarowi sprawiedliwości, przebywając poza granicami USA. Był on także oskarżony o nadużycia seksualne wobec innych kobiet – aktorek Charlotte Lewis, Renate Langer, Valentine Monnier.
Podejrzenia związane z przestępstwami na tle seksualnym, których miał dopuścić się Polański, położyły się cieniem na jego dorobku artystycznym. Jednak w oczach wielu wciąż pozostaje on przede wszystkim niezwykle utalentowanym reżyserem, który stoi za tak wybitnymi dziełami jak „Nóż w wodzie”, „Pianista” i „Dziecko Rosemary”.
Źródła: Radio ZET/TheGuardian.com