Jak „Bitwa pod Grunwaldem” przetrwała wojnę? Goebbels oferował 10 mln marek
Nie trzeba być znawcą sztuki, by wiedzieć, jak wygląda obraz “Bitwa pod Grunwaldem”, kto go namalował oraz jak ważny jest to obraz dla historii Polski. Dzieło przetrwało ponad 140 lat, w tym najtrudniejsze okresy wojenne. Niemcy szukali obrazu Jana Matejki i byli gotowi za niego słono zapłacić. Gebbels proponował ogromną kwotę za obraz lub chociaż informacje o tym, gdzie jest przechowywany. Jak Polakom udało się schować “Bitwę pod Grunwaldem”?
Bitwa o “Bitwę pod Grunwaldem”
W 1939 roku, czyli w roku wybuchu II wojny światowej, obraz Jana Matejki “Bitwa pod Grunwaldem” znajdował się w zbiorach Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie. Gdy kraj obiegła wieść o najeździe niemieckich wojsk na stolicę, podjęto decyzję o wywiezieniu cennego obrazu w celu ukrycia go przed okupantem. Sprawą zajęli się Stanisław Mikulicz-Radecki (dyrektor administracyjnego galerii), artysta malarz Stanisław Ejsmond (wiceprezes „Zachęty”) oraz malarz Bolesław Surałła.
9 września obraz znalazł się w Muzeum Lubelskim, a pieczę nad nim przejął intendent muzeum, profesor Władysław Woyda. Ejsmont i Surułła, którzy przyjechali z “Bitwą pod Grunwaldem” z Warszawy zginęli podczas niemieckiego ataku powietrznego na Lublin. Minister propagandy III Rzeszy Joseph Goebbels zaproponował 2 miliony reichsmarek niemieckich za odnalezienie płótna lub informację o miejscu jego przechowywania, podnosząc następnie cenę do 10 milionów.
Gdzie przechowywano “Bitwę pod Grunwaldem”?
Gestapo dotarło w końcu do informacji o tym, że obraz Matejki znajduje się w Lublinie. Próbowano przekupić Władysława Woydę pieniędzmi, niemieckim paszportem czy możliwością wyjazdu z kraju, w zamian za wydanie obrazu, jednak ten był nieugięty. Niemcy przyjęli więc inną taktykę. Zaczęli grozić profesorowi, że zostanie zamordowany.
Woyda wiedział, że aby obraz był bezpieczny od rąk bezwzględnego okupanta, jak najmniej osób może wiedzieć o tym, co naprawdę się z nim dzieje. Postanowił więc zmylić trop i zaaranżował fikcyjne wywiezienie dzieła z Lublina. Polskie radio w Londynie nadało też fałszywą informację o tym, że obraz trafił do Wielkiej Brytanii, co odwróciło uwagę gestapowców. To pozwoliło Władysławowi Waydzie na przepakowanie “Bitwy pod Grunwaldem” i wywiezienie jej na jedną ze wsi pod Lublinem. Zabezpieczony pakunek został schowany w sarkofagu i zacementowany, a wiedzę o tym, gdzie dokładnie się znajduje, miało zaledwie kilka osób.
Obraz odkopano w 1944 roku. Został on odrestaurowany, oczyszczony i przewieziony do Muzeum Narodowego w Warszawie. To właśnie tam można zobaczyć “Bitwę pod Grunwaldem”, która jest elementem ekspozycji stałej.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia