Ile jest prawdy w „Heweliuszu” Netflixa? Ekspert wszystko wyjaśnił
"Heweliusz" już jest dostępny do obejrzenia na Netflixie. Tytuł zainteresował wielu użytkowników platformy, wspinając się na pierwsze miejsce zestawienia najpopularniejszych seriali na Netflixie. Fabuła jest inspirowana prawdziwymi wydarzeniami, jednak zawiera też fikcyjne elementy. Teraz już wiadomo, które fragmenty są prawdziwe.
- „Heweliusz” zainteresował wiele osób, szybko zyskując popularność.
- Ekspert Marek Błuś badał kulisy katastrofy promu Jan Heweliusz.
- Twórcy serialu rzetelnie odtworzyli wydarzenia z katastrofy.
Ile jest prawdy w „Heweliuszu” Netflixa? Ekspert wszystko wyjaśnił
"Heweliusz" jest jedną z najważniejszych premier listopada 2025 roku na Netflixie, ale też śmiało można powiedzieć, że jedną z najważniejszych premier serialowych w 2025 roku w Polsce. Tytuł od razu po premierze stał się bardzo popularny i przyciągnął przed ekrany wielu widzów.
Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Pamiętasz hity Netflix? Niektóre pytania są bardzo podchwytliwe
Onet dotarł do kpt. Marka Błusia, który od trzech dekad bada kulisy zatonięcia promu Jan Heweliusz. W katastrofie promu, do której doszło w 1993 roku, zginęło 55 osób. Błuś wskazał Onetowi, które wydarzenia faktycznie miały w tamtym czasie miejsce.
"Heweliusz" Netflixa wznawia pytania o katastrofę na morzu w 1993 roku
Marek Błuś, z którym porozmawiał Onet, jest kapitanem żeglugi, ale też ekspertem od spraw bezpieczeństwa morskiego. O katastrofie promu Heweliusz wie wiele, bo prowadził dziennikarskie śledztwo w sprawie tej katastrofy. To on wspierał rodziny ofiar, które walczyły o sprawiedliwość. Co więcej, pokierował wdowy, które wysłały pismo do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a ten uznał, że procesy nie były prowadzone rzetelnie.
Zdaniem kpt. Błusia twórcy bardzo się przyłożyli do serialu i rzetelnie odtworzyli tamte wydarzenia.
- Nie wiem, czy twórcy czytali akta procesowe i prokuratorskie osobiście, ale na pewno czytały je osoby odpowiedzialne za research. W dodatku czytały je ze zrozumieniem. Więcej, oni sięgnęli dalej niż jacykolwiek dziennikarze, ze mną włącznie, z tego względu, że po pierwsze mieli pewien background już gotowy, po drugie mieli dużo większe możliwości, choćby z powodu upływu czasu - powiedział kapitan Onetowi. Kapitan był też pod wrażeniem, jak realnie zostały pokazane w serialu rozmowy urzędników.
Gdzie można oglądać serial "Heweliusz"?
Serial "Heweliusz" jest dostępny na platformie streamingowej Netflix. Sezon składa się z pięciu epizodów - każdy z nich trwa ponad godzinę. To jedyne miejsce w sieci, gdzie można obejrzeć ten tytuł. "Heweliusz" Netflixa ożywia wspomnienia o morskiej katastrofie sprzed lat, przyciągając uwagę widzów i podkreślając nieodkryte dotąd aspekty tragedii.
Źródło: Radio ZET/Onet/Netflix