`

Hit PRL mógł zakończyć się inaczej. Reżyser przechytrzył zwierzchników

2 min. czytania
01.08.2025 08:11
Obserwuj nas na Google

„Polskie drogi” to serial uznawany przez wielu widzów i krytyków za arcydzieło polskiej telewizji. Produkcja osiągnęła gigantyczny sukces, a jej fani wręcz zasypywali twórców listami z prośbą o kontynuację historii lubianych bohaterów. Mimo presji, jaka spadła na reżysera hitu – Janusza Morgensterna, ten nie ugiął się i pożegnał z serialem „po swojemu”.

"Polskie drogi"
fot. Film Polski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O czym opowiada serial „Polskie drogi”?
  • Kto zagrał główne role w tej produkcji?
  • Dlaczego, mimo ogromnej popularności, Janusz Morgenstern zdecydował się zakończyć serial?

Polacy pokochali ten serial

Janusz Morgenstern nazywał „Polskie drogi” dopełnieniem swoich poprzednich produkcji o II wojnie światowych – słynnych „Kolumbów” i „Potem nastąpi cisza”. „Jest to kontynuacja o nieco odwróconej chronologii. ‘Kolumbów’ poświęciłem tylko losom żołnierzy Armii Krajowej. W ‘Polskich drogach’ obszerniej zajmujemy się lewicą społeczną, nie zapominając o ugrupowaniach AK” – tłumaczył w jednym z wywiadów.

Fabuła serialu skupiona jest wokół podchorążego Władysława Niwińskiego (Karol Strasburger) i jego podkomendnego - kaprala, a następnie pracodawcy i przyjaciela - Leona Kurasia (Kazimierz Kaczor). Równolegle twórcy starali się pokazać codzienne życie w okupowanej hitlerowskiej Polsce. Zamiast akcji zbrojnych, strzelanin, czy działań konspiracyjnych, produkcja opisywała przekrój ówczesnego społeczeństwa, przybliżając losy zwykłych ludzi, których rok 1939 nie tylko zaskoczył, ale i zmusił do zaaklimatyzowania się w nowej, przerażającej rzeczywistości.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o kultowe seriale PRL. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Pytamy cię o kultowe seriale PRL. Mało kto będzie pamiętać wszystko

Screen z Filmpolski.pl
1/15 Jak na imię miał dozorca z serialu "Alternatywy 4"?

Produkcję pokazano po raz pierwszy w 1977 roku. Choć serial od razu przypadł publiczności do gustu, nikt nie spodziewał się aż tak spektakularnego sukcesu. Składające się z 11 odcinków „Polskie drogi” co tydzień przyciągały przed ekrany miliony widzów. Ruch na ulicach zamierał, a ludzie w codziennych rozmowach omawiali losy poszczególnych postaci, z zapartym tchem śledząc ich dalszą historię. Hit TVP otrzymał wiele nagród, a w kolejnych latach – wielokrotnie powtarzany – zyskał status kultowego.

 

Widzowie domagali się kontynuacji, reżyser miał dość

„Ten serial to nie były fajerwerki, zabili go i uciekł. Nie brakowało natomiast wewnętrznych rozterek ludzkich, prawdziwego człowieka. Takiego, który się boi, nie wie, co robić, i bohaterem nie jest od początku” – mówił o produkcji Karol Strasburger. Aktor nie krył dumy z sukcesu serialu i zupełnie nie dziwił się zachwytom widzów.

Nagły sukces i presja, jaką wywierali Polacy, żądni nowych odcinków, przytłoczyła jednak reżysera produkcji, Janusza Morgensterna. Kiedy jeszcze pojawiły się plany, by lubianych bohaterów zepchnąć do lewicowego podziemia, artysta wiedział, że musi zareagować. To wtedy w głowie reżysera zrodził się pomysł na godne, jego zdaniem, zakończenie. „Chciano, żebym kręcił dalej, ale miałem już dosyć. Bez wiedzy zwierzchników zabiłem głównego bohatera. Dowiedzieli się o tym dopiero po montażu” - opowiadał z dumą.

Film Polski
Fot.

Źródło: Radio ZET/Film Polski/Onet Kultura