To dlatego wybrano Sandomierz. „Ojciec Mateusz” musiał powstać właśnie tutaj

2 min. czytania
17.12.2024 11:40
Obserwuj nas na Google

Sandomierz to piękne miasto, które przyciąga turystów nie tylko z powodu swojego uroku, ale i dlatego, że to właśnie tam nagrywany jest serial “Ojciec Mateusz”. Turyści ochoczo przemierzają ścieżki, którymi na małym ekranie porusza się detektyw w sutannie, jednak niewielu wie, dlaczego akurat Sandomierz wybrała produkcja serialu. Odpowiedź jest dość oczywista.

Artur Żmijewski na rowerze, kadr z serialu "Ojciec Mateusz"
fot. Marzena Stoklosa/TVP/East News
  • Serial “Ojciec Mateusz” oparty na włoskim pierwowzorze, jest kręcony w Sandomierzu.
  • Miasto stanowiące tło akcji, pomógł wybrać ksiądz.
  • Na Sandomierz padło dlatego, że miasto ma niepowtarzalną atmosferę i dobrze oddaje włoski klimat, który został ujęty w “Don Mattteo”.

“Ojciec Mateusz” jest kręcony w Sandomierzu

Historia o dobrodusznym księdzu z żyłką do działań detektywistycznych, który przemierza malownicze miasto na rowerze, porwała tysiące widzów. I to nie tylko w Polsce, po przypomnijmy, że “Ojciec Mateusz” powstał na kanwie serialu „Don Matteo” pochodzącego z Włoch. A że akcja dzieje się w malowniczych okolicznościach środkowej części kraju rodzinnego pizzy, wzrok przyciąga nie tylko akcja serialu, ale i jego tło - piękne miasto Gubbio oraz (od 9. sezonu) parafia św. Eufemii w Spoleto. 

Quiz: Kultowe teksty z seriali. Tylko mistrz rozpozna wszystkie cytaty

1/16 "Ale żeście ekipę zmontowali" padło w:

Polscy producenci, starając się jak najwierniej oddać pierwowzór, musieli wybrać tło, które będzie równie klimatyczne, jak to we włoskim pierwowzorze. Oczywiście - ojciec Mateusz mógłby pomykać na rowerze między ulicami Warszawy, przemierzając ulice Ursynowa czy Bielan, jednak wtedy klimat serialu byłby zdecydowanie inny. I tu z pomocą przyszedł ksiądz Andrzej, który znając włoski pierwowzór, zasugerował, że polski odpowiednik “Don Matteo” może odgrywać się w Sandomierzu. 

„Znając włoską produkcję jeszcze z czasów studenckich wiedziałem, że Sandomierz będzie pasował idealnie. Jest tak jak Gubbio położony na wzgórzach, malowniczy, pełen zabytków i urokliwych miejsc” - cytuje słowa księdza Andrzeja portal podroze.se.pl. 

Jak “Ojciec Mateusz” zmienił Sandomierz?

 I nie da się ukryć - Sandomierz świetnie odnalazł się w roli miasta ojca Mateusza dodając serialowi “tego czegoś”. Bo oczywiście - ksiądz detektyw mógłby jeździć między blokami Radomia czy Białegostoku, ale malowniczy Sandomierz z rynkiem z ceglanym ratuszem wypada tu naprawdę nieźle. Miasto też skorzystało na “Ojcu Mateuszu”. Od kiedy powstaje tam serial, turystów przybywa. Chętnie przechadzają się uliczkami znanymi z serialu i jeszcze chętniej kupują gadżety związane z postacią odgrywaną przez Artura Żmijewskiego. 

 

W Sandomierzu i tak jest co zwiedzać, na przykład punkt widokowy na Bramie Opatowskiej, Zamek Królewski czy Dom Długosza. Jednak od momentu sukcesu “Ojca Mateusza” turyści przybywający do miasta serialowego księdza detektywa szukają miejsc, w których nagrywane są kultowe sceny. Jak chociażby drzwi do “agencji towarzyskiej”, które w rzeczywistości są wejściem do słynnej trasy podziemnej. Dziś same podziemia nie robią takiego wrażenia, jak drzwi, które “grają” w serialu.

Źródło: Radio ZET/podroze.se.pl/