Debiutowała u boku ikony PRL, ale odeszła przedwcześnie. „Onieśmielała swoją urodą”
Serial „Rodzina zastępcza” dla Maryli Rodowicz był debiutem aktorskim. Legenda polskiej sceny muzycznej pracowała na planie u boku wielkich aktorów takich jak Gabriela Kownacka czy Piotr Fronczewski. Rodowicz wcieliła się w rolę siostry Anki Kwiatkowskiej. Po latach szczerze opowiedziała o tym, jak wyglądała jej relacja z Kownacką i jaka atmosfera panowała na planie.
- Serial „Rodzina zastępcza” stał się jednym z najpopularniejszych polskich seriali. Zagrali w nim m.in. Gabriela Kownacka i Piotr Fronczewski.
- Dla Maryli Rodowicz angaż w serialu był debiutem aktorskim. Piosenkarka wcieliła się w rolę siostry Anki Kwiatkowskiej, graną przez Kownacką.
- Po latach Maryla Rodowicz zdradziła, jak czuła się w obecności cenionej aktorki.
„Rodzina zastępcza” jeden z ulubionych seriali Polaków
„Rodzina zastępcza” to polski serial emitowany w latach 1999-2009 na antenie Polsatu. To jeden z najdłużej emitowanych polskich seriali. Polacy pokochali produkcję, która opowiada o losach rodziny Kwiatkowskich z Warszawy. Anka i Jacek to rodzice dwójki dzieci, którzy postanowili zostać rodziną zastępczą dla Romka i później dwóch dziewczynek – Elizy i Zosi. W późniejszych latach rodzina postanawia dać dom również Piotrkowi i Pawłowi oraz Dorotce i Wojtkowi. Widzowie poznają także losy zaprzyjaźnionego policjanta, który regularnie wpada do nich z wizytą oraz sąsiadów - państwa Kossoniów.
Quiz: Te seriale kiedyś oglądali wszyscy Polacy, ale dziś nikt nie pamięta. Ile rozpoznasz?
W serialu wystąpili m.in.: Piotr Fronczewski, Gabriela Kownacka, Monika Mrozowska, Sergiusz Żymełka, Aleksander Ihnatowicz, Aleksandra Szwed, Misheel Jargalsaikhan, Jarosław Boberek, Joanna Trzepiecińska. Nie zabrakło też Maryli Rodowicz, która wcieliła się w rolę Uli – siostry Anki Kwiatkowskiej. Ikona polskiej estrady po latach zdradziła, jak czuła się na planie serialu i jak wyglądała jej relacja z Gabrielą Kownacką.
„Musiałam wszystkiego się uczyć”. Maryla Rodowicz wspomina pracę na planie serialu
Gabriela Kownacka była jedną z najbardziej utalentowanych polskich aktorek. Zadebiutowała w filmie Andrzeja Wajdy "Wesele" u boku Daniela Olbrychskiego. Widzowie pokochali ją za rolę sympatycznej Anki Kwiatkowskiej w serialu „Rodzina zastępcza”. Oprócz tego w swoim dorobku artystycznym miała role w takich produkcjach jak m.in.: "Skazany", "Trędowata", "Matki, żony i kochanki", "Kiler-ów 2-óch", "Fuks", "Dzieci i ryby". Aktorka w 2004 roku zachorowała na raka. Zmarła 30 listopada 2010 roku, mając 58 lat.
Jedną z osób, które postanowiły podzielić się tym, jak wyglądała praca na planie w towarzystwie Gabrieli Kownackiej jest Maryla Rodowicz. Dla piosenkarki angaż w serialu „Rodzina zastępcza” był aktorskim debiutem, nic więc dziwnego, że artystka mogła czuć się nieco niepewnie w towarzystwie ikon kina. W rozmowie z Plejadą Maryla Rodowicz uchyliła rąbka tajemnicy i zdradziła, jak czuła się w towarzystwie Kownackiej. Trudno w to uwierzyć, ale artystka była obecnością aktorki onieśmielona.
Właściwie przez cały czas, kiedy miałyśmy wspólne sceny, byłam onieśmielona. Ona mnie zawsze onieśmielała swoją urodą, lekkim dystansem. To nie była osoba typu "brat łata".
Gabrysia zawsze poruszała się z gracją, była bardzo dostojna, czyli kompletne przeciwieństwo mnie, dlatego właśnie byłam onieśmielona.
Aktorka zaznaczyła również, że praca na planie serialu była jej debiutem aktorskim, więc z zaciekawieniem przyglądała się aktorom – nie tylko Gabrieli Kownackiej, ale także Piotrowi Fronczewskiemu.
Ja wtedy debiutowałam w "Rodzinie zastępczej" i nie miałam pojęcia o aktorstwie, ale dla mnie zawsze wzorem był Piotr Fronczewski – geniusz absolutny! Uwielbiam go i jako człowieka, i jako aktora. Podpatrywałam go na planie, jak on gra. Trochę się dziwiłam, że to jest takie granie bez grania. Wszystko było bardzo naturalne, a to jest najwyższa liga i wyższa szkoła jazdy. Podobnie było właśnie z Gabrielą Kownacką. Ona była już uznaną aktorką, a ja zupełną amatorką i musiałam wszystkiego się uczyć. Na szczęście chętnie mi pomagali. […] Gabriela Kownacka była bardzo ciepłą osobą, aczkolwiek – tak jak wspomniałam – to wszystko było z pewnym dystansem. Później niestety zabrała ją choroba.
Źródło: Radio ZET/Plejada/Wikipedia