Żona reżysera i matka znanego aktora. Polacy pokochali ją za rolę w kultowym serialu
Teresa Marczewska zabłysnęła na małych ekranach rolą w bijącym rekordy popularności serialu „Stawka większa niż życie”. Jej epizodyczna kreacja nie tylko przypadła do gustu widzom, ale i zachwyciła reżysera Wojciecha Marczewskiego. Ten, gdy tylko zobaczył piękną brunetkę, z miejsca wiedział, że kiedyś zostanie ona jego żoną. Tak się w istocie stało. Para do dziś tworzy zgrany duet i z pewnością nie kryje dumy z synów, którzy poszli w ich ślady.
- Teresa Marczewska zyskała popularność dzięki roli w serialu „Stawka większa niż życie”.
- Na planie tej produkcji wypatrzył ją reżyser Wojciech Marczewski, który później został jej mężem.
- Para doczekała się dwóch synów. Rafał Marczewski poszedł w ślady taty, zaś Maciej Marczewski od lat spełnia się jako aktor.
Rola w kultowym serialu odmieniła jej życie
Była jeszcze na studiach, kiedy upomniał się o nią świat filmu. Teresa Marczewska (wtedy jeszcze Kamińska) debiutowała w 1967 roku rolą w filmie Henryka Kluby – „Słońce wschodzi tylko raz”. Zaledwie kilka miesięcy później o młodej aktorce mówiła już cała Polska. Wszystko za sprawą emisji odcinka „Akcja: Liść dębu” „Stawki większej niż życie”, w którym wcielała się w Simone – dziewczynę, która robi wszystko, by ocalić narzeczonego, ale ostatecznie ginie z rąk esesmana.
Popularność, jaką cieszył się wówczas serial, przysłużyła się również początkującej gwieździe. Artystka nie tylko zyskała rzeszę fanów, ale i… sympatię cenionego reżysera. To właśnie w tej produkcji wypatrzył ją jej przyszły mąż – Wojciech Marczewski. Artysta, by zbliżyć się do swojej muzy, postanowił zaangażować ją do nowej produkcji. „Teresa wyróżniała się czymś. Pomyślałem, że powierzę jej rolę Francuzki, która pojawia się przez chwilę na koniec. Pojechałem do Krakowa, gdzie wówczas kończyła szkołę aktorską, robiła dyplom. Spotkaliśmy się, zaproponowałem, by zagrała u mnie. Jak twierdzi Teresa, wtedy wydało jej się to dowcipem ze strony kolegów, że reżyser przyjechał z nią porozmawiać.” – wspominał Marczewski w książce Damiana Jankowskiego „Świat przyspiesza, ja zwalniam”.
Quiz: Quiz. Znasz te kultowe seriale? 10/15 to już sukces
Między parą najpierw narodziła się przyjaźń, a później głębokie uczucie. Reżyser nie miał wątpliwości, że to właśnie z tą kobietą chce spędzić resztę życia i zaledwie po miesiącu… poprosił ją o rękę. „To było jakoś w czerwcu, we wrześniu wzięliśmy ślub. Najlepsza decyzja mojego życia, zdecydowanie! Nie wiem, czy dla Teresy, bo ona z wielu rzeczy dla mnie zrezygnowała.” – opowiadał.
Zagrała w wielu filmach męża
Teresa Marczewska po ślubie kontynuowała karierę aktorską, jednak skupiła się głównie na występach w produkcjach męża. Zagrała m.in. w filmach „Zmory”, „Dreszcze” i „Ucieczka z kina „Wolność”’. W międzyczasie została także mamą. Gwiazdorska para doczekała się dwóch synów – Macieja i Rafała. Pierwszy z nich od lat spełnia się jako aktor („Na dobre i na złe”, „Pierwsza miłość”, „Ranczo”), drugi zaś poszedł w ślady taty i został reżyserem.
Słynna aktorka nie kryje, że to właśnie dom i rodzina zawsze były jej priorytetem. „Jestem pewna, że również mój mąż, gdyby musiał wybierać, wybrałby życie prywatne” – mówiła w rozmowie z Bożeną Janicką dla miesięcznika „Film”. Choć nie porzuciła zupełnie kariery, w ostatnich latach zdecydowanie rzadziej pojawia się na ekranach. Widzowie mogli ją podziwiać jeszcze m.in. w „Quo vadis”, „Kto nigdy nie żył…” i „Barwach szczęścia”.
Źródło: Radio ZET/Film Polski/kobieta.gazeta.pl