`

Zabierz do kina całą rodzinę. Przy tym filmie nie da się nudzić

Artykuł promocyjny
3 min. czytania
18.09.2026 19:42
Obserwuj nas na Google

18 września w polskich kinach debiutuje kolejna odsłona perypetii Tediego - budowlańca, który kiedyś marzył o tym, by zostać poszukiwaczem skarbów, a dziś realizuje te plany, przeżywając niezwykłe przygody. W nowej części - "Tedi i magiczna lampa" - uwielbiany bohater trafia do wielu niezwykłych zakątków świata, spotykając na swojej drodze króla Wielkiej Brytanii, tureckiego sułtana, czy władców legendarnego zaginionego miasta Inków. Jego podróż w czasie to nie tylko kolejna porcja rozrywki i dobrej zabawy, ale i bardzo ciekawa lekcja historii. Jeśli szukasz przyjemnego seansu dla całej rodziny, nowy "Tedi" może okazać się strzałem w dziesiątkę. 

Trzech animowanych bohaterów w zaskoczeniu na pustynnej scenerii.
fot. Materiały prasowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie nowe przygody czekają Tediego i jego przyjaciół w filmie "Tedi i magiczna lampa".
  • Jakie postacie historyczne są humorystycznie przedstawione w nowym filmie.
  • Dlaczego "Tedi i magiczna lampa" spodoba się zarówno dzieciom, jak i dorosłym.
  • Jakie wartości podkreśla film, wpływając na edukacyjną stronę animacji.
Nie przegap

Tedi znów wyrusza na poszukiwania skarbu

"Tedi" to seria animowanych komedii przygodowych, która od lat bawi, wzrusza i uczy zarówno tych młodych, jak i nieco starszych widzów. Pierwszy film uwielbianego cyklu - "Tedi i poszukiwacze zaginionego miasta" - debiutował w kinach w 2012 roku. Od tej pory, nieco niezdarny budowlaniec-archeolog, Tedi Jones regularnie wraca na ekrany, dostarczając swoim fanom wielu emocji. Podczas niesamowitych przygód, które zaprowadziły go już m.in. do Peru, Turcji i Meksyku, poszukuje skarbów, poznaje cenionych specjalistów, czy nawiązuje relacje. To dzięki podróżom spotkał na swojej drodze ukochaną - archeolożkę Sarę Lavrof, z którą doczekał się córki (Oli), a także przyjaciół - Mumię oraz Ramonę. 

W nowym filmie z serii - "Tedi i magiczna lampa" - cała ekipa ponownie stanie przed wyzwaniem. Kiedy w Pałacu Buckingham znajdują tytułowy przedmiot, w którym od tysięcy lat zaklęty jest dżin (a raczej pani dżin), Mumia niespodziewanie postanawia wykorzystać swoje życzenie na... podróż do przeszłości. Tym sposobem, wraz z przyjaciółmi trafia do Paititi w Peru, cofając się do czasów swojej młodości, czyli 1502 roku. Tedi i Sara będą się starali zrobić wszystko, by zapobiec nieodwracalnym zmianom, jakie może spowodować gmeranie w historii i bezpiecznie wrócić do domu. Podróż zabierze ich przez Ocean Atlantycki z Peru do Grecji, a stamtąd w głąb Bliskiego Wschodu, aż do jaskini Ali Baby i czterdziestu rozbójników.

Na zdjęciu bohaterowie animacji \
Fot. Materiały prasowe
\"Tedi i magiczna lampa\"
Zobacz także

"Tedi i magiczna lampa". Recenzja

Nowość od Enrique Gato, podobnie jak jego poprzednie filmy, to połączenie kina przygodowego i komedii. Twórca bardzo zgrabnie wplata do produkcji humor sytuacyjny, serwując widzom obfitą porcję zabawnych momentów. W swoim nowym dziele "nie oszczędza" nawet władców i słynnych podróżników, jak Sulejman Wspaniały, królowa Wiktoria, czy Krzysztof Kolumb, inspirując jednocześnie do zapoznania się z prawdziwą historią tych postaci. W animacji nie brakuje też nawiązań do popkultury, zwyczajów brytyjskiej rodziny królewskiej i ciekawostek dotyczących... życia ptaków. Wszystko to sprawia, że widz z dużą dozą ciekawości podąża za bohaterami, chłonąc każdy element tego kolorowego świata.

Ogromną wartość produkcji stanowią także bohaterowie i sposób, w jaki działają w ramach budowanych przez siebie relacji. Tedi i jego przyjaciele nie są postaciami bez wad, często popełniają błędy, ostatecznie wyciągając jednak wnioski. Nie boją się mówić o emocjach, przepraszać, czy walczyć o dobro swoje i bliskich. Film podkreśla istotę takich wartości, jak odpowiedzialność, lojalność, empatia, czy zaufanie, stając się dobrym pretekstem do rozmów o właściwych zachowaniach i postawach. Z tego względu z pewnością spodoba się zarówno najmłodszym widzom, jak dorosłym, szukającym w kinie animowanym czegoś więcej niż tylko rozrywki.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET