Wszyscy myślą, że za tak kultową rolę dostał Oscara. Ludzie mylą się od dekad
To jedna z tych postaci filmowych, która szczególnie wpisała się w popkulturę. Kadry i cytaty z tego filmu stały się kultowe, a główny bohater przez dekady zainspirował tysiące aktorów, scenarzystów i reżyserów. Wielu do dziś jest przekonanych, że odtwórca tej roli dostał Oscara. A nie dostał.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak “wymuszono” zatrudnienie Marlona Brando do “Ojca chrzestnego”.
- Dlaczego aktor zarobił tak mało za swoją rolę.
- Dlaczego nie dostał Oscara za rolę Vito Corleone.
“Ojciec chrzestny” i bitwa o Marlona Brando
Vito Corleone wykreowany przez Marlona Brando to postać kultowa, która zapisała się na kartach kultury masowej. Sposób mówienia aktora, poruszania się, jego mimika, kultowa scena z kotem - kadry z tego filmu od dekad są przekopiowywane, są motywami przewodnimi imprez, czy całych przestrzeni, a co najważniejsze, inspirują innych twórców. Jednak zaangażowanie Marlona Brando do “Ojca chrzestnego” nie było oczywiste.
Jak dobrze znasz klasyki amerykańskiego kina? Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem.
Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka
Początkowo rozważano zatrudnienie Lawrence'a Oliviera, jednak ten odrzucił propozycję. Reżyser filmu, Francis Ford Coppola wahał się między Olivierem a Brando, z kolei scenarzysta filmu, Mario Puzo, nie wyobrażał sobie w roli Corleone nikogo innego niż Brando. Wysłał nawet list do aktora, w którym napisał, że “jest jedynym aktorem mogącym zagrać ojca chrzestnego”, o czym dowiadujemy się z książki Toma Santopietro “The Godfather Effect: Changing Hollywood, America, and Me”.
Problem w tym, że studio Paramount nie chciało zatrudniać Marlona Brando. Powodem oporu producentów były plotki o tym, że praca z aktorem była bardzo trudna. Forsowano zaangażowanie Ernesta Borgnine’a czy Orsona Wellesa. Po kilku miesiącach negocjacji reżysera, scenarzysty i studia, Paramount postawiło warunek. Rozważą angaż Marlona Brando, jeśli weźmie udział w przesłuchaniu i dostosuje się do rygorystycznych zasad.
Coppola wiedział, że poproszenie hollywoodzkiego gwiazdora o udział w standardowym castingu może zostać przez niego źle odebrane. Poinformował go więc, że weźmie udział w teście sprzętu. Paramount było zachwycone występem Marlona Brando, ale na ustępstwa nie poszło. Aktor musiał podpisać zobowiązanie, że nie będzie spóźniał się na plan filmowy oraz zgodzić się na niższą gażę.
Marlon Brando bez Oscara za “Ojca chrzestnego”
Marlon Brando za “Ojca chrzestnego” w ramach procentu z zysków z dystrybucji zarobił jedynie 1,6 miliona dolarów, ale to nie jest jedyna zaskakująca informacja. Aktor nie otrzymał za wykreowanie Vito Corleone Oscara, a właściwie to otrzymał, ale nie odebrał statuetki.
Gdy podczas gali rozdania nagród w 1973 roku na scenie wyczytano jego imię, ku zaskoczeniu wszystkich na scenie pojawiła się aktorka, Indianka Sacheen Littlefeather (Maria Cruz) w tradycyjnym stroju. Kobieta w imieniu kolegi odmówiła odebrania Oscara. Była to forma protestu przeciwko dyskryminacji Indian i krzywdzącego przedstawiania obrazu ich społeczności w westernach.
Nie oznacza to jednak, że Marlon Brando Oscara nie ma w ogóle. Otrzymał go za swoją rolę w filmie “Na nabrzeżach” w 1955 roku. Do słynnego nagrody był nominowany jeszcze sześć z tym raz po “Ojcu chrzestnym”.
Źródło: Radio ZET/”The Godfather Effect: Changing Hollywood, America, and Me”, Tom Santopietro, 2012 r./Wikipedia