“Wielka, odważna, piękna podróż” już w kinach. To film, który trzeba zobaczyć

Artykuł promocyjny
3 min. czytania
19.09.2025 15:56
Obserwuj nas na Google

“Wielka, odważna, piękna podróż” już wchodzi do polskich kin. Czy warto zobaczyć najnowszą produkcję z Margot Robbie i Colinem Farrellem? To zdecydowanie jedna z najciekawszych kinowych premier tego miesiąca. Przeczytajcie recenzję, by dowiedzieć się dlaczego. 

Colin Farrell, Margot Robbie
fot. Kadr z filmu "Wielka, odważna, piękna podróż"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O czym jest film “Wielka, odważna, piękna podróż”?
  • Czy warto zobaczyć ten film?
  • Od kiedy “Wielka, odważna, piękna podróż” będzie w polskich kinach?

O czym jest film “Wielka, odważna, piękna podróż”?

David (Colin Farrell) i Sarah (Margot Robbie) są singlami z dłuższym stażem. Mieszkają w tym samym mieście, bywają w tych samych miejscach, ale po raz pierwszy spotykają się 400 kilometrów od swojego miejsca zamieszkania. Okazuje się, że mają też wspólnych znajomych, na których weselu spotykają się po raz pierwszy. Oboje zdecydowali się przyjechać na zabawę sami, bez towarzystwa i jak się domyślacie, na miejscu wpadają sobie w oko. 

Jednak nie decydują się na rozwijanie tej znajomości. Zmusza ich do tego… GPS. Spotykają się w przydrożnej restauracji i po zjedzeniu obiadu dowiadują się, że ruszą razem w wielką, odważną i piękną podróż. Dają się prowadzić niecodziennej nawigacji, która kieruje ich do przystanków, na których stoją drzwi prowadzące do świata z przeszłości. Niekoniecznie przyjemniej przeszłości, bo David i Sarah stają się świadkami swoich najbardziej przełomowych przeżyć. 

 

Recenzja filmu “Wielka, odważna, piękna podróż”

 “Wielka, odważna, piękna podróż” w reżyserii Kogonada na początku sprawia wrażenie uroczej, niewinnej, bajkowej wręcz komedii romantycznej. Kolorowe, charakterystyczne stroje, scenografia, przepiękna scena z zachodem słońca, która rozpoczyna tytułową podróż. Widz może odnieść wręcz wrażenie, że bohaterowie zaczną zaraz synchronicznie tańczyć i śpiewać. Nic bardziej mylnego. To film, który zaskakuje, wzrusza i zmusza do myślenia. Mowa więc nie o typowej komedii romantycznej, a o słodko-gorzkim obrazie, który naprawdę warto zobaczyć.

Fot.

Sarah i David poznają się od strony najtrudniejszych momentów swojego życia. Przechodzą przez nie razem, na nowo, odkrywając w nich to, czego wcześniej nie zauważali. Zerwanie zaręczyn, czy zostawienie bez słowa jednego z partnerów, to nie są sytuacje, o których chciałoby się opowiadać nowo poznanej osobie, by zrobić na niej dobre pierwsze wrażenie, nie wspominając już o tym, by z tą osobą przeżywać te sytuacje jeszcze raz. Okazuje się jednak, że gra w otwarte karty i zrzucenie maski na rzecz pokazania swojego prawdziwego oblicza, jest dużo lepszą strategią, niż powracanie do znanych, ale do tej pory niedziałających schematów. 

 

 “Wielka, odważna, piękna podróż” jest jak współczesna baśń z mądrością dla dorosłych, zarówno zakochanych, jak i tych jeszcze marzących o związku, czy przekonanych, że wolą na zawsze zostać singlami. A wszystko to opowiedziane jest naprawdę pięknym, dopracowanym obrazem. Klimatycznym, momentami psychodelicznym, ale bez zbędnych, nachalnych “ulepszaczy”. Seans był równie przyjemny, co bolesny, bo film Kogondy może dotknąć wrażliwych punktów, ale robi to w bardzo ładny i, jakby nie patrzeć, przydatny sposób. 

“Życie jest lepsze, kiedy jest się otwartym”. Warto więc otworzyć się na “Wielką, odważną, piękną podróż”, którą możecie obejrzeć w kinach od piątku 19 września.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET