`

Widzowie "M jak miłość" rozczarowani po nowych odcinkach. "To się robi nudne"

2 min. czytania
10.09.2026 14:20
Obserwuj nas na Google

"M jak miłość" wróciło na antenę po przerwie wakacyjnej. Wielu widzów czekało na wznowienie ulubionego serialu. Niestety, ich oczekiwania spotkały się z rozczarowującą rzeczywistością. Internauci w komentarzach nie kryją swojego rozgoryczenia i krytykują kolejne decyzje twórców.

fot. screen

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Od ilu lat w telewizji emitowany jest serial "M jak miłość"?
  • Co wydarzyło się w nowych odcinkach po wakacyjnej przerwie?
  • Jakie zachowanie bohaterów oburzyło internautów?
Redakcja poleca

"M jak miłość" wróciło po wakacjach

"M jak miłość" to jeden z najdłużej emitowanych i najliczniej oglądanych seriali w polskiej telewizji. Pierwszy odcinek o rodzinie Mostowiaków został wyemitowany 4 listopada 2000 roku. Akcja rozpoczęła się w momencie, gdy Barbara i Lucjan Mostowiakowie obchodzili 40. rocznicę ślubu, a ich córki szykowały im z tej okazji przyjęcie w domu w Grabinie.

Jak dobrze znasz polskie seriale? Dopasuj cytaty do właściwej produkcji. Resztę artykułu znajdziesz poniżej...

Quiz: Quiz. To cytat z „M jak miłość" czy „Na wspólnej"? Przyporządkuj do odpowiedniego serialu

Screen
1/10 „Każdy, absolutnie każdy, dzień jest jak podarunek i należy tak żyć, jakby każdy dzień był ostatnim"

Od tego czasu wiele się zmieniło. Widzowie wielokrotnie żegnali ukochanych bohaterów i witali nowych, których historie miały urozmaicić fabułę. Niestety, nie wszystkie decyzje scenarzystów spotykały się z pozytywnym odbiorem. Fani "M jak miłość" nie kryją swojego rozczarowania także teraz - gdy serial powrócił na TVP2 po wakacjach z premierowymi odcinkami.

Redakcja poleca

Tak widzowie oceniają najnowsze odcinki

Widzowie mogą oglądać nowe odcinki "M jak miłość" w poniedziałki oraz we wtorki o nowej porze: godz. 20:50. Po wakacjach rozpoczął się 27. sezon serialu, a epizody wyemitowane 7 i 8 września dostarczyły widzom sporo emocji. Dużo uwagi poświęcono w nich Arturowi (Robert Moskwa), który uwikłał się w romans z Joanną (Dominika Sakowicz). Sporo wydarzyło się również w życiu Marcina (Mikołaj Roznerski) i Kamy (Michalina Sosna-Wilkońska). Szefowa Chodakowskiego zastawiła na niego sidła, stawiając pod znakiem zapytania jego związek z ukochaną.

Oba odcinki spotkały się z mieszanymi reakcjami widzów. Zwłaszcza zachowanie Artura oburzyło odbiorców, czemu dali upust w komentarzach na Instagramie.

"Ten kolejny romans Artura jest zupełnie niepotrzebny. Grali z Marysią takie fajne małżeństwo"
"W jakim celu wątek Artura i Marii został zepsuty? Była taka miłość i nagle zobaczył jakąś babę i już zakochany"
"Kryzys wieku średniego, że zamiast być wiernym żonie to znowu skacze w bok... Szkoda, że scenarzysta nie ma nic ciekawszego do zaoferowania, pokazania niż kolejne romanse - to się robi nudne"
"Głupi wątek, wszędzie tylko zdrady a później zdziwienie że w realnym życiu jest tak samo"
"Przez wątek Artura i tej lekarki ciężko się to ogląda. Serce mnie boli, bo Marysia jest taką dobrą i ciepłą osobą"  - można przeczytać w komentarzach.

To nie jedyny powód do zmartwień dla widzów "M jak miłość". W 1939. odcinku swoją przygodę z serialem zakończy Hanna Turnau, która wcielała się w rolę Sylwii Kosteckiej. Jej bohaterka przyjmie wymarzoną propozycję pracy w Berlinie, wyjedzie do Niemiec i ostatecznie porzuci Adama. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejne odcinki wynagrodzą widzom ten trudny początek.

Źródło: Radio ZET / Świat Seriali / TVP