W tej produkcji Jim Carrey zagrał Polaka. To jeden z najgorszych filmów wszech czasów
Jim Carrey ma w swoim dorobu zarówno wybitne kreacje komediowe, jak i cenione role w dramatach. W jego aktorskim portfolio znajdziemy jednak również występ, o którym widzowie z pewnością woleliby zapomnieć. Hollywoodzki gwiazdor kilka lat temu wcielił się w policjanta Tadka w filmie kryminalnym „Prawdziwe zbrodnie”. Produkcja, ze względu na fatalny odbiór, nawet nie trafiła do polskich kin, a na serwisie Rotten Tomatoes dziś może pochwalić się… rekordowym zerem.
To najgorsza rola Jima Carreya?
Jim Carrey to dla wielu jedna z najbardziej charyzmatycznych postaci Hollywood. Aktor, który zaczynał swoją karierę w połowie lat 80., na przestrzeni dekad wykreował wiele kultowych ról. Widzowie pokochali go przede wszystkim za jego komediowe wcielenia – to on zagrał Stanleya Ipkissa w „Masce”, tytułowego Ace’a Venturę, czy Lloyda Christmasa w filmie „Głupi i głupszy”. Krytycy docenili go natomiast za występy w „Człowieku z księżyca” Miloša Formana i produkcji „Truman Show” Petera Weira, przyznając mu dwa Złote Globy.
Quiz: Film na podstawie komiksu, książki czy gry? Quiz dla znawców kina
Dobra passa aktora skończyła się jednak mniej więcej w połowie lat 2000. Od tego momentu ulubieniec widzów pojawia się na ekranach zdecydowanie rzadziej, a jeśli już się pojawia to zwykle w nieudanych komediach i filmach familijnych, bądź okrytych złą sławą dramatach i produkcjach kryminalnych. Do tej drugiej grupy należy m.in. występ w polsko-amerykańskim filmie „Prawdziwe zbrodnie”, gdzie wcielił się w policjanta Tadeusza Pietrzaka, funkcjonariusza badającego sprawę tajemniczego morderstwa, dokonanego nad brzegiem Odry. Wielu uważa, że to zdecydowanie najgorsza z kreacji tego wybitnego aktora.
„Prawdziwe zbrodnie” okazały się klapą
Problemem być może nie była sama gra aktorska Carreya, ale postać, w którą przyszło mu się wcielić i słaba jakość filmu. Produkcja, która swoją światową premierę miała w 2016 roku, zebrała fatalne recenzje. Krytycy zmiażdżyli zarówno sam scenariusz, jak i aspekty techniczne, uznając ją za jeden z najgorszych filmów wszech czasów. Nie pomogła ani gwiazdorska obsada (obok Carreya na ekranach pojawili się m.in. Charlotte Gainsbourg i Marton Scocas), ani fabuła, która nawiązywała do prawdziwych wydarzeń (sprawy pisarza Krystiana Bali). Film spotkał się z tak ogromną krytyką, że producenci zdecydowali się… nie wprowadzać go do polskich kin. Dziś produkcję można obejrzeć jedynie na DVD i w sieci, po wykupieniu dostępu na platformie VOD – Cineman.
Źródło: Radio ZET