W latach 80. piękna Polka podbiła świat. Toksyczna miłość złamała jej karierę
Joanna Pacuła kilka dekad temu miała Hollywood u stóp. Gdyby nie kilka pochopnych decyzji, dziś mogłaby się cieszyć taką sławą, jak Sharon Stone, czy Kim Basinger. Rozwój jej kariery zbiegł się jednak w czasie z romansem z o 12 lat starszym producentem. To właśnie dla niego odrzuciła role, które mogły uczynić z niej światową gwiazdę.
- Joanna Pacuła przed laty zachwycała w polskich filmach i serialach.
- Kiedy w Paryżu poznała Romana Polańskiego, słynny reżyser pomógł jej rozkręcić międzynarodową karierę.
- Choć gwiazda zachwyciła Hollywood, szybko o niej zapomniano. Na drodze do sukcesu stanął jej zazdrosny mąż.
„Dziecko! Ty nie potrzebujesz żadnej szkoły, ty już jesteś aktorką!” – miał powiedzieć profesor Bardini, usłyszawszy monolog Joanny Pacuły podczas egzaminów wstępnych do warszawskiej PWST. Intuicja go nie zawiodła, bo młodziutka piękność z Tomaszowa Lubelskiego nie tylko doskonale poradziła sobie na studiach, ale i szybko skradła serca polskich i światowych twórców.
Kariera Joanny Pacuły
Debiutowała w 1976 roku niewielką rolą w filmie Krzysztofa Zanussiego – „Barwy ochronne”. Potem pojawiła się jeszcze m.in. w „Akcji pod Arsenałem”, „07 zgłoś się” oraz serialach „Dom” i „Jan Serce”. Sukces przyszedł niemal z dnia na dzień, choć jak przyznawała artystka po latach w rozmowie z Interią, wcale nie było jej łatwo. „Grałam rzeczywiście dużo i często. Co z tego? Praca dawała mi satysfakcję, ale życie wcale nie było usłane różami. Na własne mieszkanie musiałabym czekać kilkanaście lat. Poza tym jako dziewczyna z Tomaszowa Lubelskiego w Warszawie nigdy nie czułam się 'u siebie'” – wyznała.
Quiz: Najpiękniejsze kobiety z PRL-u. Młodzież nie ma szans z 5. pytaniem
Nie do końca odnajdywała się także w Paryżu, do którego wyjechała krótko przed wprowadzeniem stanu wojennego. Tam spotkała jednak Romana Polańskiego, który pomógł jej nie tylko oswoić się z nowym miejscem, ale i rozwinąć karierę. Pacuła, uznawana wówczas przez wielu nie tylko za jedną z najpiękniejszych kobiet na świecie, doskonale sprawdziła się jako modelka. Jej twarz zdobiła okładki magazynów mody, takich jak „Vogue”, „Cosmopolitan” i „Harper’s Bazaar”. To także słynny reżyser namówił ją na wyjazd do USA, przekonany, że aktorka ma zadatki na międzynarodową gwiazdę.
Hollywood przyjęło ją niemal z otwartymi rękami. Dzięki rekomendacji Polańskiego, Pacuła dostała rolę Iriny w filmie „Park Gorkiego” w reżyserii Michaela Apteda, za którą otrzymała nominację do Złotego Globu. Szybko okazało się też, że z wpływowym producentem, który stał za tym filmem, łączy ją nie tylko praca, ale i wielkie uczucie. Pacuła i producent Hawk Koch zostali parą.
Przez męża zaprzepaściła szansę na sukces?
Reżyser dla pięknej aktorki zdecydował się porzucić żonę i dzieci. Zakochani z czasem zalegalizowali swój związek, a polska gwiazda nie kryła szczęścia, zwłaszcza, że ukochany przekonywał, że spełni jej największe marzenia. Wszystko układało się dobrze do czasu, gdy artystka odkryła prawdziwą naturę męża. Koch był zaborczy i chorobliwie zazdrosny. Na każdym kroku kontrolował żonę i zarządzał jej karierą. Po latach okazało się, że to on odrzucał role, w których miałaby zagrać sceny miłosne. Dziś wiadomo, że gwiazda miała szansę zagrać role w filmach „Nagi instynkt” i „9 i pół tygodnia”, produkcjach, które przyniosły sławę Sharon Stone i Kim Basinger.
Ciągłe odmowy sprawiły, że branża niemal zupełnie zapomniała o pięknej Polce. Propozycji było mniej, a jak już się pojawiały, nie miały takiego potencjału, jak te z przełomu lat 80. i 90. Małżeństwo aktorki, mimo jej licznych ustępstw, rozpadło się po 12 latach. „Wciąż gdzieś pędzę i nie oglądam się za siebie. I wierzę, że jeszcze wszystko może się zdarzyć. Nawet miłość.” – mówiła jakiś czas temu w rozmowie z „VIVĄ!”. Aktorka świętowała niedawno swoje 68. urodziny. Wciąż mieszka w Stanach Zjednoczonych.
Źródło: Radio ZET/VIVA!