Gwiazda PRL podbiła USA. Nigdy nie porzuciła polskiego nazwiska
Beata Poźniak grała w popularnych produkcjach PRL, ale w połowie lat 80. zawiesiła swoją karierę. Aktorka wyjechała na wakacje do USA, gdzie ostatecznie… została na stałe. Tam spróbowała sił w artystycznej branży i dość szybko odnalazła swoje miejsce w Hollywood, u boku największych zagranicznych gwiazd. Dziś artystka cieszy się opinią jednej z najbardziej wpływowych Polek w stolicy Fabryki Snów – Los Angeles i ma na koncie wiele imponujących osiągnięć, również tych pozaaktorskich.
- Beata Poźniak to polska aktorka teatralna, filmowa i telewizyjna.
- Artystka w połowie lat 80. wyemigrowała do USA, gdzie kontynuowała karierę.
- Wystąpiła m.in. w nagrodzonym 2 Oscarami filmie „JFK”.
- Dziś spełnia się także jako reżyserka, scenarzystka i lektorka.
Beata Poźniak miała szansę zostać jedną z największych gwiazd PRL
Beata Poźniak urodziła się i wychowała w Gdańsku, ale tuż po maturze zdecydowała się przeprowadzić do Łodzi, gdzie rozpoczęła studia w łódzkiej PWSFTViT. Do prestiżowej szkoły dostała się z pierwszą lokatą, już wtedy udowadniając, że ma zadatki na wielką gwiazdę. Na scenie debiutowała na trzecim roku studiów. Wystąpiła wówczas w Teatrze Wybrzeże w Gdańsku w roli Justyny w „Vatzlavie” Mrożka u boku Jerzego Kiszkisa. Potem można ją było oglądać na deskach Teatru Współczesnego w Warszawie i w kolejnych produkcjach filmowych i serialowych.
Polscy widzowie mogą ją kojarzyć z hitów lat 80.: „Szczęśliwy brzeg” (Pola), „Życie Kamila Kuranta” „Umarłem, aby żyć” (pielęgniarka), „Kronika wypadków miłośnych” (Zosia), a także gościnnego udziału w serialach „Złotopolscy” i „Ojciec Mateusz”.
Quiz: Najpiękniejsze kobiety PRL. Poznasz je po 1 zdjęciu z młodości?
Wyjazd do USA odmienił jej życie
Choć kariera aktorki zaczęła nabierać tempa, Poźniak nie miała wątpliwości, że zawód aktora w komunistycznej Polsce nie jest zbyt opłacalny. „Aktorzy w Polsce bojkotowali media, panował kryzys, wszystko było na kartki, ludzie nie byli pewni jutra. Jednym słowem - było ciężko” – opowiadała w wywiadzie dla „Echa dnia”.
Uciekając od tej szarej rzeczywistości, artystka zdecydowała się pojechać na wakacje do Nowego Jorku. Na miejscu, zainspirowana słowami Andrzeja Wajdy, który namawiał ją na wyjazd i obiecywał wsparcie, zdecydowała się zaryzykować i zawalczyć o role w amerykańskich produkcjach. Początkowo zgłosiła się na casting do jednej z teatralnych ról. Kiedy udało jej się pokonać konkurentki, ośmielona tym sukcesem, po kilku miesiącach wyjechała do Los Angeles i zgłosiła się na przesłuchania do filmu Oliviera Stone’a. Tam niespodziewanie znów okazała się bezkonkurencyjna.
W produkcji zatytułowanej „JFK” wcieliła się w żonę głównego bohatera granego przez Gary’ego Oldmana – Marinę Oswald. Obraz okazał się wielkim hitem, zdobywając m.in. 2 Oscary i Złotego Globa. Dla polskiej gwiazdy był zaś przepustką do dalszej kariery. Poźniak w kolejnych latach wystąpiła jeszcze w takich hitach, jak:
- „Melrose Place”
- „Kroniki młodego Indiany Jonesa”
- „JAG – Wojskowe Biuro Śledcze”
- „Obywatel Jones”
Artystka nie ograniczała się jednak tylko do wyzwań aktorskich. Od lat spełnia się także m.in. jako reżyserka, scenarzystka i producentka (to ona odpowiada za film „Mnemosyne”) oraz lektorka. Jest pierwszą nieanglojęzyczna aktorką, która nagrała w języku angielskim audiobook w USA. Za swoją pracę zdobyła prestiżowe nagrody amerykańskie: Earphones Awards, Audies i Voice Arts Awards.
Działalność pozaartystyczna
Mało kto wie, że Beata Poźniak angażuje się również w sprawy społeczne i polityczne. To ona była prekursorką uchwalenia ustawy wprowadzającej uznanie w Stanach Dnia Kobiet jako oficjalnego święta, a jakiś czas temu założyła organizację pozarządową non-profit Women’s Day USA. Jej inicjatywę wsparło wiele osobistości ze świata artystycznego, w tym muzyk Stevie Wonder i aktorka Diane Lane.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia/Pomponik