U Polaka zagrała rolę życia „za grosze”. Dziś to najlepszy horror wszech czasów
Isabelle Adjani jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej utalentowanych francuskich aktorek. Sława i sukcesy przyszły do niej szybko, jednak to nie wystarczyło, by utrzymać się na topie. Niespodziewanie dla Adjani zaczęło brakować miejsca w branży. Wtedy na jej drodze pojawił się polski reżyser, który zaproponował jej rolę w swoim filmie. Wielu myślało, że za kultowy dziś horror Isabelle Adjani zarobiła miliony. Nic bardziej mylnego, to były grosze. Udało się jej jednak dokonać historycznego sukcesu. Widzieliście kiedyś ten film?
Kim jest Isabelle Adjani?
Isabelle Adjani to jedna z najważniejszych dla współczesnego kina francuskich aktorek. O swoim talencie przekonała publiczność w bardzo młodym wieku. Zaczynała jako nastolatka na teatralnych deskach, a mając 20 lat miała na koncie pierwsze nominacje do Oscara i Cezara w kategorii “najlepsza aktorka”. Tym razem tych statuetek akurat nie odebrała, jednak dostała inne ważne nagrody - nagrodę Stowarzyszenia Nowojorskich Krytyków Filmowych, David di Donatello i Bambi. Wszystko to w 1975 roku za film “Miłość Adeli H.”, to dramat biograficzny, który opowiada historię Adeli, najmłodszej córki poety Victora Hugo.
Adjani na kolejną nominację do Cezara nie czekała długo. W 1976 roku znów było o niej głośno, tym razem za sprawą filmu “Barok” w reżyserii André Téchiné. W tym samym roku swoją premierę miał też film Romana Polańskiego “Lokator”. Młodziutka wówczas aktorka dostała również angaż u Wernera Herzoga przy filmie “Nosferatu wampir”. Niestety jej dobra passa trwała tylko do końca lat 70. Później rozpędzona Adjani musiała zwolnić. Kolejna wielka rola przyszła w 1981 roku razem z “Opętaniem” Andrzeja Żuławskiego. To jedna z najbardziej rozpoznawalnych ról Isabelle Adjani, a film przeszedł do klasyków horroru, jednak w tamtym momencie aktorka zgadzająca się na najniższą możliwą gażę nie zdawała sobie sprawy z tego, że przejdzie do historii.
Andrzej Żuławski zmienił życie Isabelle Adjani
Adjani w “Opętaniu” wcieliła się w rolę Anny, kobiety, która porzuca męża i dziecko, by poświęcić się tajemniczemu, obrzydliwemu potworowi, który ukrywa się w pustym mieszkaniu w szemranej dzielnicy. Anna popada w coraz większą psychozę, a to, jak Adjani oddaje jej stan na ekranie, przeszło do historii kina. To właśnie za “Opętanie” dostała pierwszego Cezara w kategorii “najlepsza aktorka” i do tej pory zdobyła ich aż pięć. Jako jedyna w historii może pochwalić się aż tyloma Cezarami tej kategorii.
Quiz: Rozpoznaj film po 3 słowach. Na pewno zgarniesz więcej niż 50%
Film Andrzeja Żuławskiego był przełomem w karierze Isabelle Adjani, a jak wspomina ten moment sam reżyser? Po latach w jednym z wywiadów zdradził, dlaczego tak utalentowana aktorka w ogóle miała jakikolwiek przestój: - Nikt jej nie chciał, dlatego że już wtedy dawała się we znaki bardzo poważnie. Mieszkała na strychu kamienicy w Paryżu ze swoim małym synkiem i mężem. Mieszkanko jej pożyczył, tak zwane służbowe, w jakich gosposie domowe mieszkały we Francji pod dachami, aktor Donald Sutherland. I ona tkwiła w tym mieszkaniu, nikt jej nie chciał. Zagrała za związkowe minimum w filmie „Opętanie”, za grosze, i była bardzo szczęśliwa, że ją chcą, przez co była zdyscyplinowana i chciała dobrze wypaść - mówił w 2008 roku reżyser w “Przewodniku Krytyki Politycznej”.
Źródło: Radio ZET/Wikipedia