To niewiarygodne, że kariera Poli Raksy jest wynikiem kompletnego przypadku
Pola Raksa to niekwestionowana gwiazda polskiego kina i telewizji. W PRL-u stanowiła synonim talentu, nieskazitelnej urody i wdzięku, dzięki którym osiągnęła sukces, o jakim marzą początkujące aktorki. O to, by stanąć przed kamerą jednak w młodości specjalnie nie zabiegała. Okazuje się, że jej kariera rozkwitła dzięki szczęśliwemu zrządzeniu losu.
Szczęście uśmiechnęło się do niej w… barze mlecznym
Apolonia Raksa z pewnością nigdy nie przypuszczała, że wizyta w barze mlecznym może odmienić jej życie. Ten niewiarygodny wręcz przypadek miał jednak miejsce. Nastolatka wybrała się do jadłodajni, gdzie wypatrzył ją reporter czasopisma „Dookoła Świata” i poprosił ją o pozowanie do zdjęć. Nastolatka zgodziła się, a fotografia zrobiona we wrocławskim barze mlecznym zapoczątkowała jej spektakularną karierę.
„Koniec lat 50. to czas, gdy zmieniło się polskie kino, to czas odwilży popaździernikowej. Był ciąg na nowe, młode osoby. Zaczęto szukać amatorek, dziewcząt niemal z ulicy. Panowało wtedy przekonanie, że szkoły teatralne sprawiają, iż później ma się teatralną manierę, a w filmie potrzeba młodości, lekkości” – mówił jakiś czas temu biograf aktorki – Krzysztof Tomasik.
Quiz: Poznasz najpiękniejsze aktorki z PRL po jednym zdjęciu?
Właśnie owa młodość i naturalność sprawiły, że Raksą zainteresowali się twórcy filmowy. Dziewczyna szybko zaczęła otrzymywać pierwsze propozycje i już w 1960 roku pojawiła się na castingu do roli Wandy w ekranizacji powieści „Szatan z siódmej klasy”. Tam zachwyciła ekipę na tyle, że powierzono jej tę kreację, choć był to dopiero jej debiut przed kamerą. Dalej było jeszcze lepiej – młoda aktorka mogła wręcz przebierać w propozycjach. Zagrała m.in. w „Panience z okienka”, „Rozwodów nie będzie” i „Popiołach”, aż wreszcie w 1966 roku dostała angaż, który na zawsze odmienił jej życie.
Niezapomniana Marusia z serialu „Czterej pancerni i pies”
Raksa dołączyła do obsady produkcji osadzonej w czasach II wojny światowej – „Czterej pancerni i pies”. W tym kultowym dziś serialu wcieliła się w Marusię „Ogoniok” - rosyjską sanitariuszkę, narzeczoną Janka. Jej postać podbiła serca milionów widzów, a sama aktorka stała się jedną z największych polskich gwiazd i symbolem seksu kina okresu PRL-u. Wielu Polakom wciąż kojarzy się jedynie z tej roli, choć miała na koncie wiele wybitnych kreacji, nie tylko filmowo-serialowych, ale i teatralnych.
Po zakończeniu pracy na planie „Czterech pancernych…” zagrała jeszcze m.in. w „Arii dla atlety”, „Tulipanie” i „Uprowadzeniu Agaty”. Kiedy w 1993 roku stanęła na planie ostatniej z wymienionych produkcji, nikt nie spodziewał się, że rola w filmie Marka Piwowskiego będzie ostatnią w jej karierze. Pola Raksa od ponad trzech dekad nie pojawia się już na ekranach i konsekwentnie nie udziela wywiadów. Wiadomo, że po rozstaniu z kinem zainteresowała się... modą i projektowaniem strojów. Pisała także artykuły związane z tą tematyką. Publikowała je m.in. w „Rzeczpospolitej”. Tylko najbliżsi wiedzą, gdzie mieszka i jak się miewa dziś.
Źródło: Radio ZET/Onet Film/Świat Seriali/polskieradio.pl