Wybrali najgorsze filmy 2024 roku. Wielkie nazwiska i jeszcze większe porażki

3 min. czytania
27.12.2024 12:07
Obserwuj nas na Google

Z końcem roku pojawiają się podsumowania i tradycja ta nie omija branży filmowej. Oprócz najlepszych produkcji wybierane są też te mniej udane. Przejrzeliśmy zagraniczne listy najgorszych filmów 2024 roku i zwróciliśmy uwagę, na te, które są wymienione praktycznie na każdej z nich. Uwierzcie - niektóre tytuły i nazwiska mogą was mocno zaskoczyć. Widzieliście te produkcje? 

Adam Driver kadr ze zwiastunu filmu "Magalopolis"
fot. YouTube @Lionsgate Movies/kadr ze zwiastunu filmu
  • Najgorsze filmy 2024 roku, przejrzeliśmy popularne listy i wybraliśmy produkcje, które najczęściej się powtarzają;
  • Największe porażki odnosiły produkcje sci-fi i te o superbohaterach;

Najgorsze filmy 2024 roku 

Po wzięciu pod lupę czterech najpopularniejszych list z najgorszymi filmami mijającego roku wg wyszukiwarki Google  udało nam się wyciągnąć kilka wspólnych czynników. Zanim jednak do tego przejdziemy, najpierw słowo o źródłach i metodach badawczych - posługujemy się zestawieniami opublikowanymi na znanym portalu o tematyce filmowej collider.com, najpopularniejszej na świecie filmowej bazie IMDB oraz listą ze stron spin.com i screencrush.com. Wybraliśmy produkcje, które pojawiają się na większości z tych zestawień lub w każdym z nich. Odpuścimy sobie jednak wyciąganie średniej. 

Na trzech z czterech list pojawia się produkcja, która miała być dumą i opus magnum Francisa Forda Coppoli - “Megalopolis”. Zdania na temat filmu są różne, bo użytkownik Rama_Andor1416 z IMDB umieścił go na pierwszym miejscu najgorszych filmów 2024, a spin.com oraz collider.com na dziesiątym. Coppola sam sfinansował sobie spełnienie marzenia o zrobieniu współczesnej wersji kultowego niemieckiego filmu niemego sprzed prawie 100 lat. Niestety wydane przez niego 120 milionów nie przeniosło się ani na pozytywne opinie krytyki, ani na wyniki oglądalności w kinach. Na szczęście spełnianie marzeń jest bezcenne, więc nie ma dla Coppoli tego złego, co by na dobre nie wyszło, prawda? 

Oglądaj

Kolejna produkcja, którą wskazały prawie wszystkie portale (łaską wykazało się tylko screencrush.com) jest “Joker: Folie a Deux”. Lista z IMDB pozycjonuje produkcję z Lady Gagą i Joaquinem Phoenixem na dziesiątym miejscu, natomiast collider.com i spin.com dali mu niechlubne pierwsze. Tutaj chyba nie trzeba się zbyt mocno rozpisywać - druga część “Jokera” miała naprawdę wysoką postawioną poprzeczkę. Jej poprzednik z 2019 roku przyniósł 11 nominacji do Oscarów (Phoenix dostał za rolę w “Jokerze” statuetkę dla najlepszego aktora), dwa Złote Globy i miliony, miliony zysku. Kontynuacja tej historii niestety nie była już tak udana. Nie była udana w ogóle. 

Oglądaj

Sci-fi i superbohaterowie - porażki 2024 roku 

Nie można nie wspomnieć też o “The Crow”, które nie pojawiło się jedynie na liście IMDB. Próba odświeżenia “The Crow” z 1994 roku zdaniem wielu była po prostu niepotrzebna. “The Crow” z 2024 roku to niechlujna mieszanka fantasy, horroru i elementów akcji, opowiadająca rozproszoną historię o śmierci, stracie, zemście i życiu pozagrobowym. To film, który bardzo niewiele osób chciało zobaczyć i wiele zdradza fakt, że jeszcze przed końcem roku wiele osób zapomniało, że ta produkcja w ogóle się ukazała” - czytamy na collider.com.

 

Odwołana trasa koncertowa, nieudana próba sprzedaży domu, ciągła obecność paparazzich i filmowa klapa. Jennifer Lopez ma za sobą trudny rok, a jej film “Atlas” jest tylko tego potwierdzeniem. Spin.com pisze o nim: “zapomniany, ale głupi film science-fiction klasy B od Netflixa”. Z kolei screencrush.com stwierdza, że “być może rok po strajku branżowym, w którym zbliżające się widmo sztucznej inteligencji było głównym punktem konfliktu, nie był najlepszym czasem na wypuszczenie filmu, w którym kulminacyjna lekcja brzmiała „AI jest twoim przyjacielem”, ale szczerze mówiąc, “Atlas” nadal byłby zły bez względu na to, w którym roku został wydany”. 

Na koniec film, który dowodzi, że z filmami o superbohaterach i sci-fi w tym roku stało się coś niedobrego. Mowa o “Madame Web” z gwiazdorską obsadą, w skład której wchodzą Dakota Johnson czy Sydney Sweeney. “Głupi, dziwaczny, momentami niezrozumiały” - ocenia screencrush. “Jest to jeden z tych filmów, które nadają gatunkowi superbohaterów złą reputację, bo jeśli jesteś tu dla akcji, ta to jej nie uświadczysz, jeśli chcesz dobrej historii lub gry aktorskiej, tego też tutaj nie ma, a jeśli masz nadzieję, że Madame Web przygotuje interesujące rzeczy w przyszłości... cóż, tu też mamy potencjalnie złe wieści. To był film, który był dobry do śmiechu, ale najlepiej zostawić go w mijającym 2024 roku i pójść dalej” - czytamy na collider.com. 

Źródło: Radio ZET/collider.com/spin.com/imdb.com/screencrush.com