`

To jedna z najbardziej znaczących scen filmowych. Chcieli ją usunąć

2 min. czytania
11.08.2025 13:34
Obserwuj nas na Google

Sceny od Wesa Andersona kojarzycie na pewno, bo to jeden z najbardziej charakterystycznych współczesnych reżyserów. Ta jednak jest zupełnie inna niż te, które kojarzycie z Andersonem. Niewielu wie, że domagano się jej usunięcia, a reżyser utrzymuje, że to właśnie dla tej sekwencji powstała ta produkcja. Wiedzieliście, jakie ma znaczenie? 

"Fantastyczny Pan Lis"
fot. Kadr z filmu "Fantastyczny Pan Lis"

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego kadry Wesa Andersona są tak charakterystyczne. 
  • Z jakiego filmu chciano mu usunąć scenę. 
  • Dlaczego ta scena ma takie znaczenie dla Wesa Andersona.

Charakterystyczne kadry Wesa Andersona 

Wes Anderson ma na koncie wiele scen, które zyskały miano kultowych w świcie kina. Znany jest ze starannego konstruowania kadrów, w których wszystko jest ze sobą doskonale połączone, począwszy od kolorów, po ustawienie i ubranie aktorów, na symetrii ustawienia przedmiotów skończywszy. Sam aspekt wizualny to nie wszystko, bo bohaterowie Andersona również są specyficzni. Wielu łączy jednak jedno - nawet, jeśli są szalenie poważni, w pewien charakterystyczny sposób, są również zabawni. Dzięki temu nawet, jeśli nie widziałeś/aś żadnego filmu tego reżysera, to przynajmniej raz w życiu wpadł ci w oko kadr spod jego ręki. 

Tylko znawca kina będzie miał 100%. Dalsza część artykułu pod quizem.

Quiz: Kto reżyserował "Idę"? Jeśli jesteś znawcą kina, to wstyd mieć mniej niż 10/17

1/17 Kto wyreżyserował "Idę"?

Jednak ta scena w filmie Wesa Andersona jest zupełnie inna, a mimo to reżyser utrzymuje, że to właśnie dla niej stworzył tę produkcję. Nie ma tu elementu komizmu, nie ma też rzucającej się w oczy symetrii czy doboru kolorów i stylizacji. A mowa o sekwencji, która pojawiła się w animacji “Fantastyczny Pan Lis” z 2009 roku. 

Chcieli, by Wes Anderson usunął tę scenę

W filmie pojawia się scena, w której widzimy tytułowego Pana Lisa jadącego motorem z przyjaciółmi. W pewnym momencie zatrzymuje się, bo widzi dzikie, majestatyczne stworzenie - wilka. Przedstawia mu się, wymawiając nazwy jego i swojego gatunku po łacinie, jednak wilk nie reaguje. Przechodzi więc na francuski, by w końcu zauważyć, że wilk nie rozumie ani łaciny, ani francuskiego, ani angielskiego. 

 

Mimo wszystko między zwierzętami dochodzi w końcu do porozumienia, ale pojawia się ono bez słów. W rytm majestatycznej muzyki wymieniają się na odległość podniesieniem łapy w górę, co Lis podsumowuje słowami: “cóż za piękna istota”. 

Nie jest to scena, która wnosi wiele do fabuły filmu, niewielu więc rozumiało jej istotę w produkcji. Miano nawet domagać się jej usunięcia. 

Niektórym nie podobała się scena z wilkiem. Jedna bardzo ważna osoba powiedziała mi nawet: „Nie rozumiem, co ta scena robi w filmie”. Ale ja zawsze odpowiadałem: „Nie wycinam jej. Ta scena jest powodem, dla którego robię ten film” - cytuje słowa reżysera movies.stackexchange.com. 

Wilk w przeciwieństwie do innych zwierząt w filmie nie nosi ubrań, nie chodzi na dwóch łapach, nie mówi. Pozostaje totalnie dziki. W “Fantastycznym Panie Lisie” reprezentuje wolność, naturę, niezależność i wspominaną dzikość, która zawsze jest obok cywilizacji. Nie trzeba jednak w nią ingerować i wymuszać rozumienia naszego języka. Można przekazać sobie uniwersalny “znak pokoju” i rozejść się każdy w swoją stronę.

Źródło: RadioZET/Wikipedia/movies.stackexchange.com