`

"Titanic": reżyser po 20 latach przeprosił rodzinę jednej z postaci

2 min. czytania
07.11.2024 14:52
Obserwuj nas na Google

Film „Titanic” miał premierę w 1997 roku. Mimo upływu czasu wciąż cieszy się dużym zainteresowaniem. Bez wątpienia to jeden z najpopularniejszych filmów w historii kina. Jak się okazuje, reżyser po 20 latach przeprosił rodzinę jednego z oficerów. Na potrzeby produkcji nieco nagiął fakty.

James Cameron, reżyser "Titanica"
fot. Rob Latour/Shutterstock (13710786z)/Rex Features/East News

„Titanic” – jeden z najbardziej dochodowych filmów

„Titanic” to film, który od czasu premiery w 1997 roku cieszy się olbrzymią popularnością. Mimo upływu lat produkcja wciąż jest jedną z  najbardziej dochodowych w historii światowego kina. Nawet jeśli ktoś film już widział, to chętnie do niego wraca. Poznają go też osoby z młodszego pokolenia. Film przedstawia historię, która wydarzyła się naprawdę. Reżyserem filmu jest James Cameron, który realizując film, nie tylko osiągnął ogromny sukces, ale także musiał ponieść konsekwencje w postaci przeprosin rodziny jednego z oficerów, którego postać pojawiła się w filmie.

Historia Titanica i jego tragedia wydarzyła się naprawdę. Wiele postaci jednak została wymyślona na potrzeby zrealizowania produkcji. Reżyser przeplatał fikcyjne postacie z tymi, które faktycznie pojawiły się na pokładzie Titanica w 1912 roku. Jedną z takich postaci jest postać oficera Williama McMastera Murdocha, wykreowana przez Ewana Stewarta. W kultowym filmie postać nie została korzystnie przedstawiona, co spotkało się z konsekwencjami. Oficer w filmie najpierw przyjmuje łapówkę, następnie dokonuje morderstwa, a na końcu popełnia samobójstwo. Jak wynika z relacji świadków, życie oficera przedstawione w filmie, nijak ma się do tego, jak było w rzeczywistości. Oficer miał interweniować, gdy dostrzegł lodowiec oraz pomagać w ewakuacji pasażerów. To on miał uratować najwięcej osób, przez co stracił życie.

Quiz: Rozpoznaj film po 3 słowach. Na pewno zgarniesz więcej niż 50%

1/13 Samotność, taksówka, noc

Bojkot filmu i przeprosiny

Rodzina tragicznie zmarłego Murdocha tuż po premierze zaczęła bojkotować produkcję oraz domagać się oficjalnych przeprosin od reżysera i producentów oraz zadośćuczynienia. James Cameron dopiero po 20 latach oficjalnie przeprosił rodzinę oficera i przyznał, że nie miał na celu ich urażenia. Również Scott Neeson, wiceprezes wytwórni 20th Century Fox osobiście pojechał do siostrzeńca oficera z przeprosinami.

Źródło: Radio ZET/Kultura.gazeta.pl/Film.interia.pl