Ten serial jest hitem roku. Przez ten odcinek widzowie nie kryją oburzenia
Serialowy hit HBO Max wywołał ogromne poruszenie wśród widzów. Produkcja, której fabuła osadzona jest w realiach medycznych, w jednym z najnowszych odcinków ukazała kwestię, która od kilku miesięcy jest numerem jeden w Stanach Zjednoczonych. Nie wszystkim przypadło to jednak do gustu.
Z tego artykułu dowiesz się:
- O czym opowiada nowy głośny serial HBO Max.
- Który serial wywołał oburzenie widzów produkcji.
- Jak na oskarżenia zareagowali twórcy serialu.
Jakimi nagrodami wyróżniono głośny serial HBO Max?
Najnowszy, 11. epizod popularnego serialu "The Pitt" wzbudził w USA spore emocje. Niektórzy widzowie nawołują nawet do bojkotu nagradzanej produkcji oraz platformy HBO Max. Powodem jest wprowadzenie do fabuły wątku z udziałem agentów ICE. Dawno nie było medycznego serialu, który tak szybko zdobyłby status fenomenu jak "The Pitt". Wystarczy wspomnieć, że jego pierwszy sezon zdobył pięć statuetek Emmy (w tym dla najlepszego serialu dramatycznego) oraz trzy nagrody Critics Choice Awards. Nie można też pominąć faktu, że produkcja – chwalona za realistyczne ukazanie pracy personelu medycznego w rzeczywistości po pandemii - już teraz inspiruje młodych ludzi do wyboru studiów medycznych, podobnie jak kiedyś "Ostry dyżur". Warto też zaznaczyć, że twórcy nie upiększają przedstawianej rzeczywistości.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o seriale Netfliksa i HBO Max. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: To serial Netflixa czy HBO Max? Spróbuj zdobyć chociaż 6/10 pkt
Serial wyróżnia się zarówno sposobem prowadzenia narracji, jak i autentycznym ukazaniem wyzwań, z jakimi mierzą się pracownicy amerykańskiej służby zdrowia. Drugi sezon - podobnie jak pierwszy - liczy 15 odcinków i koncentruje się na wydarzeniach z jednej zmiany na ostrym dyżurze, niemal w czasie rzeczywistym. Kamera towarzyszy bohaterom tak, jakby widz znajdował się w samym środku wydarzeń w szpitalu w Pittsburghu. Tym razem akcja rozgrywa się podczas zmiany przypadającej na 4 lipca, czyli amerykańskie Święto Niepodległości.
Dlaczego fani "The Pitt" poczuli oburzenie?
W nowej serii pojawiły się już wątki dotyczące między innymi rozwoju sztucznej inteligencji w medycynie czy cięć w programie Medicaid po podpisaniu przez Donalda Trumpa w 2025 roku ustawy "Big Beautiful Bill". Jednak wcześniejsze odniesienia polityczne nie wywołały tak silnej reakcji - szczególnie wśród prawicowych widzów - jak wydarzenia z 11. odcinka.
W jednym z kluczowych momentów na izbę przyjęć trafia ranna kobieta, Pernita, przywieziona przez dwóch agentów ICE. Funkcjonariusze twierdzą, że "zaliczyła paskudny upadek ze schodów" podczas zatrzymania w restauracji. Doktor Robby ( Noah Wyle), dr McKay (Fiona Dourif) oraz pielęgniarz Jesse (Ned Brower) zajmują się pacjentką, diagnozując jej złamane ramię i starając się ją uspokoić. Agenci zaczynają się irytować, gdy słyszą, że konieczne jest badanie rentgenowskie. Ich obecność szybko wpływa negatywnie na atmosferę oddziału - zarówno pacjenci, jak i personel czują się zagrożeni. Część osób opuszcza poczekalnię, a pielęgniarki z tymczasowym statusem ochronnym znikają z oddziału. Doktor Shamsi (Deepti Gupta) tłumaczy Robby’emu, że "po prostu nie czują się bezpiecznie".
Robby próbuje uspokoić sytuację i zwraca uwagę agentom, że ich zachowanie destabilizuje pracę oddziału. Prosi, by poczekali w osobnym pomieszczeniu, chcąc uniknąć dalszych strat wśród personelu i pacjentów. W pewnym momencie mówi: "Już wcześniej miałem za mało personelu, a właśnie straciłem pięć pielęgniarek i połowę pracowników z ekipy sanitarnej, bo tu weszliście. Pacjenci tu przychodzą po pomoc, bo są chorzy albo ranni. Z legalną kartą pobytu czy bez mają prawo do pomocy medycznej. Gruźlica, odra, złamania - nie leczymy nic z tego, bo wszyscy boją się do nas przyjść. A jeśli już przychodzą, to wtedy jest już cholernie za późno. Więc na miłość boską, mógłbyś poczekać ze swoim kumplem w tym pokoju, tak żebym nie stracił więcej pacjentów i personelu".
Napięcie eskaluje, gdy agenci próbują siłą zabrać Pernitę do aresztu. Ich brutalne działania prowokują Jessego do interwencji - chce choćby założyć pacjentce temblak. Funkcjonariusze powalają go na ziemię i aresztują na oczach przerażonych świadków. Ostatecznie zarówno Jesse, jak i Pernita zostają wywiezieni przez ICE. Robby zapewnia później, że szpital zapewni pielęgniarzowi pomoc prawną, a dalsze losy bohatera mają zostać pokazane w kolejnych odcinkach.
Jak na kontrowersyjny odcinek serialu "The Pitt" zareagowali widzowie?
Historia Pernity wyraźnie nawiązuje do aktualnych wydarzeń w dużych miastach USA, gdzie działania ICE budzą kontrowersje. Jak podaje "Guardian": "W 2025 roku w aresztach Służby Imigracyjnej i Celnej (ICE) zginęły trzydzieści dwie osoby. To najwyższy wynik w historii działającej od ponad dwóch dekad agencji. Wzrost bierze się z działań, jakie podjęła administracja Trumpa, której celem jest zatrzymanie rekordowej liczby osób".
Co ciekawe, odcinek powstał jeszcze przed tragicznymi wydarzeniami ze stycznia 2026 roku, kiedy w Minneapolis doszło do strzelaniny, w której zginął pielęgniarz Alex Pretti. Producent John Wells przyznał później: "Kiedy kręciliśmy, zastanawialiśmy się, jak realistyczne jest to, co pokazaliśmy w odcinku. (...) Ostatecznie wychodzi na to, że byliśmy w tym wątku dość łagodni".
Twórcy tłumaczą, że decyzja o wprowadzeniu tego wątku nie była przypadkowa. "Pokazujemy to, bo to prawdziwy problem na oddziałach ratunkowych" - powiedział Wells w rozmowie z "The Town". Dodał również: "Chcieliśmy pokazać, dlaczego egzekwowanie przepisów imigracyjnych nie powinno mieć miejsca w niektórych rodzajach przestrzeni publicznych. Na przykład tam, gdzie musimy mieć możliwość świadczenia usług niezależnie od tego, czy dana osoba jest upoważniona do przebywania w kraju, czy nie. Nie możemy odstraszać ludzi od zgłaszania się po podstawową i profilaktyczną opiekę zdrowotną - one są niezbędne dla wszystkich. Minimum, co do którego musimy się wszyscy zgodzić, jest takie, że są miejsca, które muszą być wolne od takiej presji".
Scenarzyści przygotowywali się do pracy, przeprowadzając liczne rozmowy z medykami i starając się jak najwierniej oddać ich doświadczenia. Dzięki temu dowiedzieli się m.in., że nawet plotki o obecności agentów ICE w okolicy potrafią wywołać panikę wśród pacjentów. Jak podkreślił producent: "Rozmawialiśmy z medykami, którzy mieli na dyżurze doświadczenia z pacjentami przyprowadzonymi przez agentów ICE. Opowiedzieli nam, co i dlaczego się działo. Staraliśmy się być tu wierni prawdzie. Jeśli pokazujemy coś prawdziwego, nie robimy tego dla lewicy czy prawicy. Po prostu opowiadamy o tym, co naprawdę się dzieje i nie staramy się stawać po którejś ze stron".
Źródło: Radio ZET/Kultura Gazeta