`

Ten film to petarda. Jedna z najlepszych premier tego roku

Artykuł promocyjny
3 min. czytania
03.07.2026 14:58
Obserwuj nas na Google

Zaprośmy sąsiadów na kolację. Co może się wydarzyć? W swoim nowym filmie Olivia Wilde przekonuje, że jeden wieczór, nieco ekscentryczne towarzystwo i chwila szczerości, mogą odmienić nawet najbardziej stabilny związek. Czasem wystarczy tylko iskra, by obudzić głęboko zakopane uczucia i emocje. Debiutujące w kinach "Zaproszenie" doskonale pokazuje ten proces. To błyskotliwa, inteligentna i pełna napięcia komedia, która nie tylko bawi do łez, ale i porusza czułe struny. Jeśli zastanawialiście się, na co pójść do kina, wybór tym razem jest prosty...

Cztery osoby rozmawiają w przytulnym wnętrzu, przy stole z przekąskami. Wesoła atmosfera.
fot. Materiały prasowe

Z tego artykułu dowiesz się:

  • O czym opowiada film "Zaproszenie".
  • Które gwiazdy wystąpiły w produkcji.
  • Dlaczego warto wybrać się na ten film do kina.
Nie przegap

Olivia Wilde wraca z nowym filmem

Olivia Wilde od lat uznawana jest za jedną z najciekawszych i najbardziej wszechstronnych gwiazd Hollywood.Choć sławę zyskała jako aktorka (pamiętna "Trzynastka" z "Dr House'a"), ostatnio zdecydowanie więcej czasu poświęca reżyserii. Zadebiutowała w 2019 roku ciepło przyjętą komedią "Szkoła melanżu", otrzymując nagrodę Film Independent w kategorii najlepszy film debiutancki. Jeszcze głośniej było o jej drugiej produkcji - "Nie martw się, kochanie". Gwiazdorska obsada - Florence Pugh, Harry Styles i Chris Pine - przyciągnęła przed ekrany tłumy, jednak intrygująco zapowiadający się thriller ostatecznie okrzyknięto porażką. Film, mimo ciekawej koncepcji i zjawiskowych zdjęć, okazał się dziełem pozbawionym głębi, o którym dyskutowano głównie w kontekście towarzyszących premierze afer. 

Rozwiąż test z amerykańskich filmów. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 procent! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Kochasz kino? Ten quiz z amerykańskich filmów to będzie dla ciebie pestka

1/13 Don Vito Corleone zagrał:

Realizacja nowego filmu była więc dla Olivii Wilde nie tylko kolejną okazją do pokazania talentu, ale i próbą odkupienia win. Czy udało jej się osiągnąć cel? Bez wątpienia. "Zaproszenie" to zdecydowanie najbardziej dopracowana produkcja w dorobku reżyserki. Podczas blisko 2-godzinnego seansu dostajemy przesiąknięte wysmakowanym humorem dialogi, fantastyczne kreacje aktorskie (duet Rogen-Wilde kradnie show) i wreszcie wciągającą historię, która pochłania widza bez reszty. Nie ma chwili na wytchnienie, a przecież akcja filmu rozgrywa w zamkniętej przestrzeni mieszkania...

Zobacz także

"Zaproszenie". Znakomita komedia w gwiazdorskiej obsadzie

Głównymi bohaterami "Zaproszenia" są Angela (Olivia Wilde) i Joe (Seth Rogen)  - małżeństwo z kilkunastoletnim stażem, które przechodzi kryzys małżeński. O tym, jak bardzo poważne są ich problemy, przekonują się podczas rozmowy z sąsiadami, Piną (Penelope Cruz) i Hawkiem (Edward Norton). Niepozorna sąsiedzka wizyta dość szybko przeistacza się w pełną dwuznaczności grę. To, co dotąd skrywane, wychodzi na jaw, a niewypowiedziane pragnienia ducha i ciała zaczynają nabierać niebezpiecznie realnych kształtów. Niezwykła propozycja, jaką tajemnicza para składa gospodarzom, staje się katalizatorem zmian, których po tym wieczorze, nie będzie się już dało zatrzymać.

Plakat filmu \
Fot. Materiały prasowe
\"Zaproszenie\"

Choć produkcja dotyka trudnych dla wielu par tematów, jak utrata bliskości, bycie niewidzialnym dla drugiej osoby, czy niespełnione oczekiwania, przez większość czasu pozostaje komedią. I to zaskakująco dobrą komedią. Jest bezpretensjonalna i odpowiednio wyważona; zdecydowanie wyróżnia się na tle komediowych filmów, które gościły w kinach w ostatnich latach. Na sukces nowości Olivii Wilde wpływa także sama obudowa opowieści. Dzięki kameralnej przestrzeni, wyjątkowo dobrze dobranej muzyce i sprawnemu montażowi, twórcy żonglują emocjami, wprawiając widzów w rozbawienie, skrępowanie, poirytowanie, czy wreszcie wzruszenie. Im bliżej finału, tym zdecydowanie mniej powodów do śmiechu. Pojawia się za to refleksja, brutalna szczerość i pytanie, na które każdy z widzów będzie musiał odpowiedzieć sobie sam.

Mimo że "Zaproszenie" momentami bywa bardzo niekomfortowym seansem, zdecydowanie warto poświęcić mu czas. To połączenie znakomitej rozrywki z terapeutyczną sesją, z której można czerpać jeszcze długo po zakończonym pokazie. Film debiutuje w polskich kinach w piątek 3 lipca.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET