Ten film to historia wielu polskich rodzin. Reżyser wstydził się niektórych scen
Nowy film Wojciecha Smarzowskiego zdemaskuje trudną, bolesną prawdę, którą można znaleźć w wielu polskich rodzinach. "Dom dobry" został pokazany premierowo na 50. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Krytycy nie mogli przejść obojętnie obok tych bardzo realistycznych, mocnych scen przemocy.
O czym opowie najnowszy film Wojciecha Smarzowskiego "Dom dobry"?
Wojciech Smarzowski to polski reżyser, który w swoich produkcjach nie boi dotykać się trudnych tematów. Popularność przyniosły mu takie filmy, jak "Wesele (2004), "Dom zły" (2009), "Róża" (2011), "Wołyń" (2016) oraz "Kler" (2018). Wyróżniony został wieloma nagrodami za swoją pracę, był laureatem Orłów za najlepszą reżyserię, otrzymał także nagrodę Międzynarodowej Federacji Krytyków Filmowych (FIPRESCI).
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o kultowe filmy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Z tych kultowych polskich filmów możemy być dumni. Znasz choć połowę? [Quiz]
Tym razem Smarzowski postanowił zwrócić uwagę na problem przemocy domowej. W filmie "Dom dobry" z Agatą Turkot i Tomaszem Schuchardtem w rolach głównych reżyser pokazał emocjonalny i często brutalny obraz, który wstrząsnął pierwszymi widzami. Przyznał, że dla obsady, a nawet jego samego nagrywanie niektórych scen było dużym wyzwaniem.
Reżyser o pracy na planie przy emocjonalnych scenach
Wojciech Smarzowski podczas konferencji prasowej przyznał, że chciał zadbać o dobry stan psychiczny swoich aktorów, zwłaszcza podczas nagrywania najbardziej wyczerpujących scen.
- W tym filmie, w którym nie ma komfortu, próbowaliśmy zapewnić komfort. Na przykład ograniczyliśmy ekipę, światło, przestaliśmy kontaktować się przez radio na planie. Chodziło o to, by te skrajnie emocjonalne sytuacje były łatwiejsze do przejścia. Nie wiem, czy to się skończy na kozetce, czy nie, ale praca aktora polega też na wypruwaniu emocji. To jest wpisane w ten zawód - mówił reżyser.
Dla samego reżysera nagrywanie tego filmu również było trudne. Zwłaszcza, że temat przemocy domowej jest czymś, z czym boryka się wiele rodzin, w tym polskich.
- Zrobiłem kilka scen, których się wstydziłem. Jako człowiek. Zdarzyło mi się zrobić kilka przemocowych historii w poprzednich filmach, ale zawsze akcja działa się w czasie wojny, to było kiedyś, była jakaś umowność w tym wszystkim. To nie znaczy, że tamtych nie odchorowywałem. Ale tutaj... to się mogło dziać za ścianą - przyznał Smarzowski.
Wielu krytyków ma nadzieję, że film stanie się pierwszym krokiem do głośnej, publicznej debaty na temat przemocy domowej. Wojciech Smarzowski oparł scenariusz swojego filmu nie tylko na literaturze, ale także na rozmowach z prawdziwymi ofiarami i konsultacjach z psychologami.
- Rozmawiałem z aktorką, która przez 10 lat była w przemocowym związku i ona mi powiedziała: "Wojtek, ty tego nie zrozumiesz. Ale ty musisz zrozumieć, jeżeli chcesz zrobić ten film". I dla mnie to, że nie wiadomo, kiedy wypada ci rok albo trzy z życia, był punktem wyjścia tej historii - przekazał w rozmowie z dziennikarzami.
Kiedy i gdzie będzie można obejrzeć "Dom dobry" Smarzowskiego?
Główną bohaterką filmu jest Gośka (w tej roli Agata Turkot), która poznaje w internecie Grześka (Tomasz Schuchardt). Kobieta jest przekonana, że trafiła na tego jedynego, a Grzesiek potwierdza jej wizję oświadczynami w Wenecji. Na perfekcyjnym obrazku szybko zaczynają powstawać pierwsze rysy. Wkrótce w ich wspólnym, "dobrym" domu pojawi się przemoc.
"Dobry dom" trafi do kin 7 listopada 2025 roku. Zwiastun najnowszego filmu Smarzowskiego można zobaczyć poniżej:
Źródło: Radio ZET / Filmweb / Film.WP