Tego nie pokazali dzieciom w kinach. Polski film trafił na Netflix w innej wersji
Ten filmowy hit w polskich kinach zobaczyły prawie 3 miliony widzów, a później udostępniono go na Netflix. Jeśli seans masz za sobą, to i tak polecamy sprawdzić to, co właśnie pojawiło się na platformie, bo tego w kinach nie pokazywali.
Nowa “Akademia Pana Kleksa” na Netflix
Choć “Akademii Pana Kleksa” z 1983 roku w reżyserii Krzysztofa Gradowskiego niczego nie brakowało, a w pamięci kilku pokoleń zapadł przerażający Golarz Filip, Alojzy, czy wspaniały, kolorowy Pan Kleks, w którego wcielił się Piotr Frączewski, to Maciej Kawulski postanowił nagrać nową, unowocześnioną wersję kultowej historii. Film miał być hitem, który podbije nawet zagraniczny rynek, jednak opinie okazały się mieszane, a wyniki oglądalności na Netflix nie zapewniły nowej “Akademii Pana Kleksa” nawet miejsca w pierwszej dziesiątce najchętniej oglądanych polskich produkcji.
Nie oznacza to jednak, że materiał Kawulskiego stracił szanse, na wybicie się na słynnej platformie. 23 października na Netflix pojawiła się nowa, serialowa wersja “Akademii Pana Kleksa”, w której są sceny, jakich nie było ani w kinach, ani w filmie opublikowanym wcześniej na platformie.
Serial “Akademia Pana Kleksa”
Serialowa opowieść na podstawie książki Jana Brzechwy będzie składała się z pięciu odcinków, które łącznie będą miały 180 minut, w tym 30 minut ze scenami, jakich nie widzieliśmy wcześniej. Czy to dużo, zdecydują już widzowie, którzy wspomniane sceny obejrzą już w swoich domach. Jeśli jednak nie będą zadowoleni z efektu, Maciej Kawulski będzie miał jeszcze jedną szansę na porwanie publiczności. A właściwie to dwie.
- Tak, Kleks to trylogia. Historia jest spójna i już do pewnego stopnia stworzona i napisana. My weszliśmy na plan zdjęciowy i już nagraliśmy dwie części "Akademii Pana Kleksa". Jedynka swoją premierę w kinach będzie miała 5 stycznia, a druga część jest obecnie w postprodukcji. Do trzeciej części nie zaczęliśmy jeszcze zdjęć, ale wiemy, w którą stronę ta historia podąża. Czekamy teraz też na reakcję ludzi, na to, z którym bohaterem będą najbardziej się utożsamiać, co może mieć wpływ na dalszą historię - powiedział Maciej Kawulski w rozmowie z portalem wkatowicach.eu.
Źródło: Radio ZET/wkatowicach.eu/ WP Film