Tak wykiwali Clinta Eastwooda. Przykre, że zrobili to legendzie kina
Clint Eastwood od dekad jest związany z wytwórnią Warner Bros, dla której zarobił miliony dolarów i jako aktor, i jako reżyser. Niestety jego ostatnie doświadczenia związane ze znanym producentem filmowym świadczą o tym, że w tej branży nie ma miejsca ani na przyjaźnie, ani na sentymenty. Co się stało?
Clint Eastwood i lata w Warner Bros
Clint Eastwood swoją przygodę w branży filmowej zaczynał jako przystojniak, który najpierw występował w horrorach i komediach klasy B, a później został jedną z największych gwiazd spaghetti westernów. Gdy w latach 80. sytuacja w branży nieco się zmieniła, Eastwood pokazał, że czuje się dobrze nie tylko przed kamerą, ale i świetnie odnajduje się za nią.
Dostał nagrodę Złotego Globu dla najlepszego reżysera za dramat biograficzny “Bird” (1988), za antywestern “Bez przebaczenia” (1992) odebrał dwa Oscary – za najlepszą reżyserię i za najlepszy film oraz kolejny Złoty Glob. Z kolei za dramat sportowy “Za wszelką cenę” w domu Eastwooda pojawiły się kolejne statuetki - Złoty Glob, dwa Oscary, César i nagroda Japońskiej Akademii Filmowej. A to i tak nie wszystkie jego osiągnięcia.
W kolejnych latach Clint Eastwood udowadniał, że wciąż wie, jak przemówić do widzów obrazem. "Snajper" z 2014 roku był jednym z największych kinowych hitów, który zarobił grubo ponad 500 milionów dolarów, a stworzony 4 lata później “Przemytnik” zarobił niespełna 200 milionów. Film “Richard Jewell” z 2019 roku przyniósł Kathy Bates nominację do Oscara i został bardzo ciepło przyjęty przez krytyków. Długa lista sukcesów Clinta Eastwooda i wieloletnia, owocna (w miliony dolarów) współpraca z wytwórnią Warner Bros powinny zbudować zaufanie do działań słynnego reżysera. Niestety, wystarczyło jedno “potknięcie” i Eastwood nie gra już pierwszych skrzypiec w tej filmowej filharmonii.
Nowy film Clinta Eastwooda
"Cry Macho" z 2021 roku po raz pierwszy nie przyniósł Eastwoodowi ani ogromnych pieniędzy (przy budżecie 30 milionów dolarów zarobił nieco ponad 14), ani nominacji do ważnych nagród, ani najlepszych ocen krytyków. Być może dlatego Warner Bros nie pokłada w najnowszym filmie reżysera szczególnych nadziei. “Juror #2” pojawi się tylko w 50 kinach w USA i Wielkiej Brytanii i niemal od razu zostanie udostępniony na platformie streamingowej Max. To pierwsza taka sytuacja w życiu 94-letniego Clinta Eastwooda, dla którego “Juror #2” może być ostatnim filmem. Premiera odbędzie się 27 października, a 1 listopada ruszą limitowane seanse kinowe. Nie wiadomo jednak, czy produkcja będzie miała szanse na to, by zawalczyć o Oscary.
O czym jest “Juror #2”? Członek ławy przysięgłych w procesie dotyczącym morderstwa zdaje sobie sprawę, że to on jest prawdziwym sprawcą tragedii. Staje więc przed dylematem, czy działać w taki sposób, by uchronić siebie przed konsekwencjami, czy oddać się w ręce wymiaru sprawiedliwości.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Filmweb/Variety