`

Ta scena miała nigdy nie powstać. „Oszukali” całą Polskę

2 min. czytania
13.01.2025 15:43
Obserwuj nas na Google

Kultowa scena z filmu "Popiół i diament" miała nigdy nie powstać. Mowa o ujęciu w restauracji z płonącymi kieliszkami, które miały udawać znicze. Nie było jej nawet w scenariuszu, bo powstała z przypadku. Jednak nie była wcale taka łatwa do zagrania i twórcy musieli trochę "oszukać" widzów. 

fot. Film Polski
  • "Popiół i diament" to polski czarno-biały dramat filmowy z 1958 roku w reżyserii Andrzeja Wajdy, zrealizowany na podstawie powieści Jerzego Andrzejewskiego.
  • W rolę głównego bohatera Maćka Chełmickiego wcielił się Zbigniew Cybulski.
  • Słynna scena z płonącymi kieliszkami miała nigdy nie powstać. Okazała się dziełem przypadku.

"Popiół i diament” – historia filmowej sceny

"Popiół i diament" to ponadczasowa produkcja Andrzeja Wajdy. Jedna ze scen stała się symbolem Polskiej Szkoły Filmowej. Mało kto wie, że miała w ogóle nie powstać. Dlaczego znalazła się w filmie?

Pamiętna scena w barze, gdzie bohaterowie postanawiają zapalić "znicze”, czyli kieliszki ze spirytusem ku pamięci ich poległych przyjaciół, miała nigdy nie powstać. Nie było jej w scenariuszu i stała się dziełem przypadku. Ponoć wymyślił ją drugi reżyser, Janusz Morgenstern. Wajda proponował rozegranie tej sceny "po polsku". Miał pojawić się barowy stolik, a na nim wódka i śledzie. Ostatecznie jednak nastąpiła zmiana.

W scenariuszu było napisane, że siedzi Maciek Chełmicki razem z Andrzejem i jedzą sałatkę śledziową, i rozmawiają o tym, o czym rozmawiają, że zginęli ich najlepsi przyjaciele (...) Z sałatki śledziowej nawet Bergman by nic nie wydusił - wspomniał po latach Wajda.

Kulisy kultowej sceny. Benzyna zamiast spirytusu

Kultowa scena toczy się na barze restauracji "Metropol”. Występują w niej Maciek Chełmicki (Zbigniew Cybulski) oraz Andrzej (Adam Pawlikowski). Na ekranie całość trwa ok. 3 minut, to w rzeczywistości scenę kręcono ponad 2 dni. Główny bohater przesuwa po barowym blacie kieliszki wypełnione spirytusem. Następnie podpala je od zapałki, tworząc znicze, które upamiętniają jego poległych podczas wojny przyjaciół. Ostatecznie Andrzej zdmuchuje zapałkę, którą podpalił znicze, mówiąc „My żyjemy”, na co Maciej wybucha śmiechem.

Quiz: Rozpoznasz te polskie aktorki? 100% tylko dla prawdziwego kinomana

Filmpolski.pl
1/15 Aktorka ze zdjęcia to

Cała scena nie była wcale taka łatwa. Trzeba było trochę "oszukać" widzów. Do kieliszka zamiast spirytusu wlano benzyną, żeby można było podpalić i osiągnąć pożądany efekt. Podczas nagrań trzeba było uważać, aby Zbigniew Cybulski przez przypadek nie napił się paliwa. 

Źródło: Radio ZET/Onet