Quentin Tarantino chciał pełnej kontroli nad "Ostrym dyżurem". To zrobił produkcji
Po premierze “Pulp Fiction” w 1994 roku świat oszalał na punkcie Quentina Tarantino. Wyobraźcie sobie tylko, jak publiczność zareagowała na informację o tym, że twórca kinowego hitu wyreżyseruje jeden z odcinków, zdobywającego wtedy coraz większą popularność seriali - “Ostrego dyżuru”. Odcinek ten przyciągnął przed ekrany niewyobrażalne miliony widzów, jednak kosztował produkcję kilka wyrzeczeń.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W 1995 roku Quentin Tarantino był wschodzącą gwiazdą kina.
- Popularność zdobywał też nowy wtedy serial “Ostry dyżur”.
- Tarantino wyreżyserował jeden z odcinków serialu, ale postawił produkcję przed bardzo trudnym zadaniem.
“Ostry dyżur” - odcinek Quentina Tarantino
“Wściekłe psy” (1992) i “Pulp Fiction” (1994) przyniosły Quentinowi Tarantino ogromną popularność w latach 90. Reżyser dzięki temu drugiemu tytułowi stał się posiadaczem Oscara (Najlepszy scenariusz oryginalny), Złotego Globu (Najlepszy scenariusz), Złotej Plamy (Najlepszy film) oraz statuetki BAFTA (Najlepszy scenariusz oryginalny), co nie jest szczególnie częstym osiągnięciem.
Quiz: Znawca kina zna te kultowe arcydzieła. Ty możesz nie zdobyć w tym quizie 100%
Na fali sukcesu i rozpoznawalności reżyser dostał propozycję spróbowania swoich sił w telewizji, a dokładnie w serialu “Ostry dyżur”, który w 1995 roku kończył pierwszy sezon. Produkcja cieszyła się rosnącą popularnością, a współpraca z twórcą “Pulp Fiction” tylko pomogła jej ugruntować pozycję na serialowym rynku. Odcinek wyreżyserowany przez Tarantino przyciągnął przed telewizory 33 miliony amerykańskich widzów, ale droga do tego sukcesu nie była łatwa.
Quentin Tarantino i “Ostry dyżur”
Tarantino wyreżyserował ostatni odcinek pierwszego sezonu “Ostrego dyżuru”, który nosi tytuł “Motherhood”. Jego premiera miała miejsce 18 maja 1995, a za scenariusz odpowiadała Lydia Woodward. Reżyser do pracy nad odcinkiem podszedł w nietypowy sposób, bo postanowił, że nie będzie robił dubli.
“Kiedy Quentin Tarantino przybył nas reżyserować, był wielkim fanem serialu, a wszystkie ujęcia robiliśmy z nim tylko raz. W montażowni nie mieli później z czego wybierać. Było wiele prób, potem robiliśmy to jedno ujęcie, na co on mówił „Świetnie, ruszamy dalej!”. Kiedy spytałam go, dlaczego pracuje w taki sposób, odparł, że bez względu na wszystko NBC użyje jego wersji odcinka” - powiedziała po latach Julianna Margulies, odtwórczyni roli Carol Hathaway. Swoim wspomnieniem na temat współpracy z Quentinem Tarantino podzieliła się w 2021 roku przy okazji wideokonferencji zorganizowanej przez Waterkeeper Alliance.
Źródło: RadioZET/film.org.pl