PRL-owski film o kosmitach. Tytułem nawiązuje do arcydzieła światowej literatury
„Wojna światów – następne stulecie” to polski film science fiction z czasów PRL, który pod pozorem opowieści o inwazji kosmitów ukazuje mechanizmy propagandy i zniewolenia społeczeństwa. Produkcja nawiązuje do jednego z arcydzieł literatury. Projekt zdobył uznanie na międzynarodowych festiwalach i do dziś uchodzi za jeden z najważniejszych obrazów w polskim kinie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak film Piotra Szulkina nawiązuje do literatury science fiction.
- W jaki sposób PRL-owska propaganda została przedstawiona przez pryzmat inwazji Marsjan.
- Jakie „Wojna światów – następne stulecie” zdobyła międzynarodowe nagrody.
Film z czasów PRL opowiada o inwazji Marsjan. Czy to tylko science fiction?
„Wojna światów – następne stulecie” to polski film science fiction wyreżyserowany przez Piotra Szulkina w 1981 roku, którego premiera odbyła się 20 lutego 1983 roku. Produkcja została zrealizowana przez Zespół Filmowy Perspektywa. W obsadzie wystąpili m.in. Roman Wilhelmi jako dziennikarz Iron Idem, Krystyna Janda w podwójnej roli, a także Jerzy Stuhr, Janusz Gajos, Mariusz Dmochowski, Witold Pyrkosz i Tadeusz Łomnicki.
Rozwiąż quiz filmowy. Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Poznasz kultowy film z PRL po kadrze? Młodzież przegra na 4. Pytaniu
Film posługuje się konwencją fantastyki naukowej, jednak jego przekaz i forma mają silny wymiar satyryczno-polityczny. Całość została nakręcona w języku polskim i była oficjalną produkcją PRL-u, mimo że zawierała krytykę totalitarnych mechanizmów władzy.
Tytuł odwołuje się do klasyki literatury. Czy treść filmu rzeczywiście ma z nią coś wspólnego?
Nazwa filmu bezpośrednio nawiązuje do powieści „Wojna światów” Herberta George’a Wellsa z 1898 roku, która opowiada o inwazji obcych na Ziemię. Jednak Piotr Szulkin wykorzystał ten motyw jedynie jako punkt wyjścia do rozważań nad propagandą, mediami i zniewoleniem społecznym. Film nie zawiera scen widowiskowych bitew ani typowej obcej inwazji, skupiając się na tym, jak społeczeństwo zostaje zmanipulowane przez oficjalne przekazy medialne. Marsjanie w filmie przybywają niby w pokojowej misji, deklarując miłość i prosząc o krew. Władze zmuszają ludzi do jej oddawania i jednocześnie sterują emocjami obywateli za pomocą mass mediów.
O czym opowiada produkcja „Wojna światów – następne stulecie”?
Filmowa inwazja rozpoczyna się w atmosferze propagandowego uniesienia. Marsjanie są witani jako przyjaciele, a ich prośby o krew są przedstawiane jako akt duchowego oddania. Jednak z czasem społeczeństwo zostaje zmuszone do emocjonalnego i fizycznego podporządkowania. Obywatele mają wyrażać miłość na rozkaz, a ich uczucia stają się towarem sterowanym przez media. Po kilku dniach Marsjanie odlatują, a przekaz nagle się zmienia – są ogłoszeni brutalnymi okupantami, a społeczeństwo otrzymuje nową wersję wydarzeń. Film ukazuje, jak łatwo manipulować prawdą i jak szybko można zmieniać zbiorową pamięć za pomocą oficjalnej narracji.
Film zdobył międzynarodowe uznanie
„Wojna światów – następne stulecie” została doceniona na festiwalach filmów fantastycznych w Europie. Zdobyła m.in. Złoty Monolit w Madrycie, nagrodę za reżyserię w Porto, a także Srebrny Asteroid i Nagrodę Specjalną Jury w Trieście. Nagrodzone zostały również zdjęcia Zygmunta Samosiuka oraz rola Romana Wilhelmiego. W 1983 roku film obejrzało ponad 448 tysięcy widzów w polskich kinach, co dało mu 23. miejsce w rocznym zestawieniu frekwencyjnym.
Główna obsada filmu
- Roman Wilhelmi – Iron Idem, główny bohater
- Krystyna Janda – żona Idema/prostytutka Gea (dwie role)
- Mariusz Dmochowski – dyrektor stacji telewizyjnej
- Jerzy Stuhr – prawnik
- Marek Walczewski – przewodniczący komisji rejestracyjnej
- Stanisław Tym – tajniak
- Wiesław Drzewicz – stary
- Stanisław Gawlik – portier
- Janusz Gajos – pracownik wodociągów
- Zbigniew Buczkowski – policjant
- Witold Pyrkosz – sędzia
Źródło: Radio ZET/Wikipedia