“Polski James Dean” miał być Wokulskim. Tak chciał złapać reżysera
“Lalka” to jedna z najważniejszych pozycji literackich w polskiej kulturze. Doczekała się dwóch ekranizacji - jednej filmowej i jednej serialowej, a trzecia jest w trakcie powstawania. Wojciech Jerzy Has, który stworzył pierwszą ekranową wersję “Lalki” postawił dzisiejszym twórcom poprzeczkę naprawdę wysoko. Jednak jego film mógł wyglądać zupełnie inaczej. Okazało się, że rolę Wokulskiego, którego finalnie zagrał Mariusz Dmochowski, mógł zagrać ktoś zupełnie inny - “polski James Dean”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W postać Stanisława Wokulskiego w ekranizacji "Lalki" wcielił się Mariusz Dmochowski.
- Wokulski miał być zagrany przez innego znanego aktora.
- Jego szanse na rolę przekreśliła nagła śmierć
Tak mogła wyglądać “Lalka” w reżyserii Wojciecha Jerzego Hasa
Powieść “Lalka” Bolesława Prusa, to nie tylko szalenie istotny element kulturowy naszego narodu. To również jeden z pierwszych masowych hitów w Polsce, bo wszystko zaczęło się od gazety. Książka początkowo była wydawana regularnie we fragmentach w gazecie. Kolumna Prusa stała się hitem, więc sukces całej książki, która pod koniec lat 80. XIX wieku trafiła na sklepowe półki, był do przewidzenia.
Quiz: Znawca kina zna te kultowe arcydzieła. Ty możesz nie zdobyć w tym quizie 100%
Pierwsza ekranizacja “Lalki” pojawiła się w 1968 roku za sprawą Wojciecha Jerzego Hasa. Dziś jego produkcja cieszy się mianem kultowej, dzięki której Izabela Łęcka kojarzona jest z twarzą Beaty Tyszkiewicz, a postać Stanisława Wokulskiego z twarzą Mariusza Dmochowskiego. Niewiele jednak brakowało, by słynnego kupca nieszczęśliwie zakochanego w zubożałej mieszczance zagrał ktoś zupełnie inny - jeden z największych polskich gwiazdorów lat 60, czyli Zbigniew Cybulski.
Zbigniew Cybulski mógł być Wokulskim
O Cybulskim mówiono “polski James Dean”, bo podobnie, jak jego amerykański kolega po fachu przyciągał w swoją stronę spojrzenia. Cybulski miał na koncie rolę w popularnych polskich tytułach lat 60. jak "Rękopis znaleziony w Saragossie" czy “Jak być kochaną”, jednak marzył o czymś innym niż dotychczas. Gdy dowiedział się o castingu do “Lalki”, był zachwycony - czuł, że to rola dla niego.
Inżynier Alfred Andrys, przyjaciel Cybulskiego, zdradził po latach, że aktor planował nawet “przypadkiem” spotkać Hasa podczas spaceru z psem. Chciał stworzyć okazję do wzbudzenia sympatii reżysera i przekonania go, że to on będzie najlepszym Wokulskim. Finalnie Cybulski Hasa z psem nie spotkał, ale zgłosił swój udział w castingu. Niestety, zanim ogłoszono jegx
Źródło: RadioZET/Wikipedia