Polacy krytykują hit Netflixa, ale i tak oglądają go na potęgę. Został numerem jeden
Choć "Czwartkowy klub zbrodni", nowy kryminał od Netflixa, nie uniknął krytyki ze strony polskich widzów, to i tak był on najpopularniejszym filmem na platformie w pierwszym tygodniu września. Widzów zbulwersował polski wątek w produkcji. O co w nim chodziło?
Z tego artykułu dowiesz się:
- "Czwartkowy klub zbrodni" to kryminał Netflixa oparty na uwielbianej powieści.
- Jednym z głównych bohaterów jest Polak. Netflix zepsuł jednak jego wątek.
- Krytyka serialu nie przeszkodziła mu być hitem w Polsce. Film trafił na szczyt.
"Czwartkowy klub zbrodni" to nowy film Netflixa z gwiazdorską obsadą
Mająca premierę 22 sierpnia komedia kryminalna "Czwartkowy klub zbrodni" to nowa produkcja Netflixa, która miała popularnością dorównać serii "Na noże". Reżyserii filmu podjął się Chris Columbus, znany m.in. ze stworzenia "Kevina samego w domu" i pierwszych dwóch części "Harry’ego Potter". Film jest adaptacją popularnej powieści Richarda Osmana z 2020 roku o tym samym tytule. Przełożenia ją na scenariusz podjęli się Suzanne Heathcote i Katy Brand. Do serialu zatrudniono wielkie gwiazdy Hollywood. W filmie wystąpili:
- Pierce Brosnan
- Helen Mirren
- Ben Kingsley
- Celia Imre
- Naomi Ackle
- Daniel Mays
- Henry Lloyd-Hughes
- Tom Ellis
- David Tennant
- Jonathan Pryce
- Richard E. Grant.
Jak dobrze znasz największe hity Netflixa? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: Te hity Netflixa cała Polska ogląda na potęgę. Poznasz wszystkie po kadrze?
Polski wątek wyjątkowo problematyczny dla widzów. Został skrytykowany
Jednym z ważniejszych bohaterów w powieści Richarda Osmana jest polski detektyw Bogdan Jankowski z Krakowa. Postać znalazła się również w filmie Columbusa, a zagrał ją Henry Lloyd-Hughes. Aktor bez powiązań z Polską miał w produkcji nawet dialogi w naszym języku z Helen Mirren. Te jednak wyszły pokracznie, a film spotkał się z ostrą krytyką. Na gorzkie słowa po adresem Netflixa zdecydowała się Anna Tryc-Bromley, dyrektorka Polskiego Instytutu Kultury w Londynie.
"Najwyższy czas odejść od prezentowania Polaków w tak jednowymiarowy sposób, zwłaszcza że oryginalna fikcyjna postać była o wiele bardziej złożona"
"Co więcej, kiedy Helen Mirren rozmawia z Bogdanem o polskiej kuchni, mówi po polsku lepiej niż on. Z niewiadomych przyczyn nie obsadzili nawet Polaka w tej roli. Co za komedia pomyłek" - dodała. Nawet Richard Osman symbolicznie włączył się do krytyki Netflixa, publikując w newsletterze hasło "JusticeForBogdan".
Netflix krytykowany, ale to mu nie zaszkodziło. "Czwartkowy klub zbrodni" hitem września
"Czwartkowy klub zbrodni" szybko stał się globalnym hitem Netflixa. Pod koniec sierpnia znalazł się w ponad 31 krajach na szczycie list TOP10 najchętniej oglądanych filmów. Zadebiutował na platformie z wynikiem 24 milionów wyświetleń.
W Polsce film pod koniec sierpnia znalazł się na miejscu trzecim najchętniej oglądanych produkcji. W pierwszym tygodniu września zamieszanie wokół kryminału sprawiło, że trafił on na szczyt zestawienia najpopularniejszych filmów w Polsce, pokonując m.in. "Wesele" Smarzowskiego i czwartą "Planetę Singli". Globalnie komedię kryminalną w pierwszym tygodniu września wyświetlono 18,7 miliona razy i wciąż pozostawała numerem jeden w 21 krajach.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Film Interia/Netflix.com