Pokazali archiwalny fragment "M jak miłość". Widzowie oburzeni: "Hipokryzja i obłuda"
Nowe odcinki "M jak miłość" budzą w widzach wiele emocji. Wiernym fanom produkcji trudno pogodzić się z postawą Artura Rogowskiego, który miesiącami zdradzał i okłamywał żonę, mimo że przed laty poprzysiągł, że więcej jej nie skrzywdzi. Doktor już raz wdał się w romans, o czym niedawno przypomniano m.in. na fejsbukowym profilu Telewizji Polskiej. Archiwalne nagranie poruszyło internautów, którzy nie szczędzili ostrych słów. Krytykowali zachowanie bohatera, ale także sam wątek. "To niby ma być przykład dla innych? Żenada" - komentowali.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie kontrowersje wywoływał wątek Rogowskich w "M jak miłość"?
- Czego dotyczy archiwalny fragment opublikowany na Facebooku Telewizji Polskiej?
- Jak postawę bohatera oceniają internauci?
Kolejny romans w "M jak miłość"
Choć "M jak miłość" wciąż przewodzi w rankingu najchętniej oglądanych polskich seriali telewizyjnych, widzowie coraz częściej otwarcie krytykują produkcję. Wielu fanom serialu nie podoba się, że scenarzyści wikłają bohaterów w wątki rodem z "Mody na sukces", a nawet produkcji kryminalnych. W ostatnich sezonach nie brakuje zdrad, nagłych śmierci, wypadków, czy porwań. Nawet zgrane pary przechodzą poważne kryzysy, co nie zawsze wypada wiarygodnie. Ostatnio tematem numer jednej jest wątek Marii i Artura Rogowskich. Lekarz z Grabiny kilka miesięcy temu zupełnie stracił głowę dla dużo młodszej, atrakcyjnej doktor Joanny i ostatecznie dopuścił się zdrady.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o serial "M jak miłość". Tylko mistrz zdobędzie komplet punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…
Quiz: Quiz z "M jak miłość". Pamiętasz jeszcze stare odcinki serialu? Sprawdź
Tygodniami oszukiwał żonę, prowadząc podwójne życie i tym samym powtarzając błędy z przeszłości. Rogowski kilka lat wcześniej, także przez romans, rozstał się z żoną i szybko pożałował swojej decyzji. Sceny, w których wyjawił wówczas prawdę, przypomniała właśnie Telewizja Polska, publikując na Facebooku fragment odcinka. "Nie chciałem cię skrzywdzić. Ani przez moment nie zakładałem, że mogę cię zdradzić czy zostawić... No ale stało się. Nie wiem jak i kiedy zakochałem się w Teresie. Próbowałem z tym walczyć, ale to jest silniejsze ode mnie. Marysiu, przecież między nami już dawno coś się skończyło, wygasło..." - tłumaczył żonie.
Internauci bezlitośni. "To już kabaret"
Nagranie wzbudziło ogromne zainteresowanie internautów, jednocześnie podsycając negatywne emocje względem postaci granej przez Roberta Moskwę. "Kto raz zdradził, będzie zdradzał już zawsze! Taką osobę należy wyrzucić ze swojego życia jak śmieci do kosza"; "I po latach znowu zrobił to samo. Już go nie lubię"; "Nie chciał skrzywdzić, ale skrzywdził. Co za hipokryzja i obłuda" - pisali fani serialu w sekcji komentarzy. Część widzów nie kryła, że - ze względu na nowe wątki - coraz trudniej ogląda im się serial. "Nie oglądam, bo już mnie denerwuje ten film", "To już jest kabaret, nie serial" - komentowali.
Źródło: Radio ZET/Facebook @Telewizja Polska