Oscary tym razem inne niż zwykle. Rezygnują z kluczowej postaci
Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej szuka pomysłu na odświeżenie gali rozdania Oscarów. Zainteresowanie imprezą z roku na rok jest coraz mniejsze, a media skupiają się głównie na analizowaniu wpadek, do których doszło, czy na niepochlebnych opiniach na temat prowadzącego, które w ostatnich latach stały się wręcz tradycją. Podjęto więc decyzję o wprowadzeniu pewnej zmiany. Czy to przyciągnie widzów przed ekrany i sprawi, że gala rozdania Oscarów będzie postrzegana tak samo, jak kilka dekad temu?
Kto poprowadzi Oscary 2025?
Portal Deadline podaje, że rozdanie Oscarów 2025 podobnie jak w 2019 i 2020 roku odbędzie się bez prowadzącego. Ostatnie dwie gale prowadził znany amerykański komik Jimmy Kimmel i choć nie były to jego pierwsze razy w tej roli, nie przypadł on widzom do gustu i zebrał dość mieszane opinie na temat swojego występu. W 2022 roku Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej eksperymentowała z kolei z trzema prowadzącymi (którymi były Regina Hall, Amy Schumer i Wanda Sykes), jednak i ta forma nie przyjęła się na tyle, by znów ją powtórzyć.
W takim razie co zamiast prowadzących? Deadline donosi, że tę rolę po części miałyby przejąć gwiazdy. Samotnie lub w parach wybrane osoby prowadziłyby konkretne, małe części imprezy. Tradycją już jest, że to gwiazdy odczytują, kto zdobywa statuetkę i ją wręczają, więc teraz doszedłby im kolejny „obowiązek”.
Oscary 2025 prowadzący
Oczywiście nie wszyscy byliby w to zaangażowani. Deadline twierdzi, że propozycję częściowego prowadzenia Oscarów mieli dostać już Ryan Reynolds, Hugh Jackman, Amy Poehler, Will Ferrell i Dwayne Johnson. Podobno aktorzy nie pałają entuzjazmem do tego pomysłu.
Quiz: Rozpoznaj film po 3 słowach. Na pewno zgarniesz więcej niż 50%
Co ciekawe, jeszcze kilka tygodni temu plotkowano o tym, że Oscary 2025 poprowadzi John Mulaney, który w swoim dorobku ma chociażby pisanie scenariuszy i skeczy do kultowego Saturday Night Live. 42-latek miał jednak odrzucić propozycję, a Akademia została zmuszona do znalezienia innego rozwiązania.
Źródło: Radio ZET/Deadline