Odtworzyli polską komedię po ponad 100 latach. Nie uwierzycie, co musieli zbudować
To jest dopiero ciekawostka ze świata kina. Po grubo ponad 100 latach postanowiono odtworzyć pierwszy polski film. Problem w tym, że wymagało do zbudowania specjalnej maszyny.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaki tytuł nosi pierwszy polski film fabularny.
- Czy można go gdzieś obejrzeć.
- Co trzeba było zbudować, by odtworzyć produkcję.
Czy można gdzieś zobaczyć pierwszy polski film?
“Powrót birbanta” to pierwszy polski film fabularny, którego powstanie datowane jest na 1902 rok. Polacy słyną z komedii i chyba nikogo nie zdziwi, że właśnie ten gatunek reprezentowała nasza pierwsza produkcja. Reprezentowała, ponieważ taśma z nagraniem nie zachowała się do tej pory. Nie stanęło to jednak na przeszkodzie do zrekonstruowania filmu i jest to bardzo ciekawa historia.
Rozwiąż quiz o klasykach polskiego kina. Odpowiedzi na te pytania każdy powinien znać. Dalsza część artykułu pod testem.
Quiz: Polaku, znasz arcydzieła naszego kina? W tym quizie 14/14 to twój obowiązek
Produkcja została odtworzona przez Narodowe Centrum Kultury Filmowej w Łodzi w 2018 roku. Wyreżyserował ją Piotr Szczepański, a na ekranie wystąpili Jakub Gierszał i Marek Kasprzyk. No dobrze, ale skąd było wiadomo, jak to zrobić, skoro nikt nie widział oryginału?
Słynny polski teoretyk filmu, Bolesław Włodzimierz Lewicki, widział “Powrót birbanta” w 1938 roku. To dzięki jego relacji dziś wiemy, jak wyglądała produkcja. Akcja filmu działa się za dnia, na ekranie widać zamiatającego ulicę przy kamienicy dozorcę. Przed bramą budynku zatrzymuje się dorożka, która podjechała z prawej strony. W pojeździe, a dokładnie na miejscu pasażera, siedzi pijany młodzieniec w cylindrze i fraku. Nie jest w stanie podnieść się o własnych siłach. Pomagają mu dorożkarz i dozorca.
Rekonstrukcja pierwszego polskiego filmu
I tu możemy wyjaśnić, co oznacza słowo “birbant” z tytułu produkcji. “Birbant” to nic innego jak “pijany”. Jednak rozszyfrowanie tego słowa nie jest tak skomplikowane, jak rozszyfrowanie budowy biopleografu, który zrekonstruowano na potrzeby rejestracji obrazu. Ba, takie urządzenie wymaga specjalnej taśmy, którą również należało wcześniej wyprodukować.
Film zapisano również na taśmie 35 mm oraz w wersji cyfrowej. Szanse na to, że przyszłe pokolenia będą wiedziały, jak wyglądała kilkuminutowa, pierwsza polska komedia o pijanym młodzieńcu, znacząco wzrosły. Co prawda potomni będą znali rekonstrukcję, ale zawsze to coś.
Źródło: RadioZET/Wikipedia