Niemcy zakazały wyświetlania tego filmu w kinach. Reżyser mówi o cenzurze
Niemiecka komisja nie dopuściła filmu „Citizen Vigilante” do kinowej dystrybucji, co oznacza brak możliwości jego legalnego wyświetlania w tym kraju. Reżyser uważa, że decyzja ma podłoże polityczne, a nie merytoryczne. Promocji nie pomaga fakt, że jedną z głównych ról gra Armie Hammer, który od lat pozostaje postacią budzącą kontrowersje.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego „Citizen Vigilante” nie trafi do niemieckich kin.
- O jakiej prawdziwej sprawie opowiada film Uwe Bolla.
- Dlaczego reżyser oskarża niemieckie instytucje o cenzurę.
„Citizen Vigilante” zakazany w Niemczech
Nowy film „Citizen Vigilante” jeszcze przed premierą stał się przedmiotem gorącej debaty w Niemczech. Produkcja wyreżyserowana przez Uwe Bolla, z Armie Hammerem w głównej roli, nie otrzymała klasyfikacji od niemieckiej komisji odpowiedzialnej za ocenę filmów. W praktyce oznacza to brak możliwości legalnej dystrybucji obrazu w kinach. Decyzja wywołała sprzeciw twórców, którzy przekonują, że nie chodzi o ochronę widzów, lecz o próbę ograniczenia niewygodnego przekazu.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Jak dobrze znasz najbardziej kultowe filmy Spielberga? Spróbuj zdobyć 15/15 [QUIZ]
„Citizen Vigilante” opowiada historię Amerykanina, który czuje się rozczarowany brakiem reakcji wymiaru sprawiedliwości na przestępstwa z użyciem przemocy, szczególnie te popełniane przez imigrantów. W efekcie decyduje się działać na własną rękę i zostaje samozwańczym stróżem prawa. Zaczyna wymierzać kary zarówno sprawcom brutalnych przestępstw w swoim mieście, jak i urzędnikom, których uważa za skorumpowanych i chroniących przestępców.
Reżyser oskarża niemieckie instytucje o cenzurę
Dodatkowe zainteresowanie produkcją budzi udział Armiego Hammera, dla którego jest to jedna z najgłośniejszych ról od czasu skandali, które przed laty doprowadziły do załamania jego hollywoodzkiej kariery. Mimo kontrowersji wokół aktora twórcy przekonują, że to nie obsada, lecz tematyka filmu stała się głównym powodem blokady. Niemiecka komisja klasyfikacji filmów odmówiła nadania produkcji jakiejkolwiek kategorii wiekowej, w tym także dla dorosłych. Jako uzasadnienie wskazano przepisy dotyczące ochrony nieletnich, natomiast twórcy traktują tę decyzję jako formę politycznej cenzury.
Reżyser wyraża duże oburzenie decyzją o blokadzie filmu. Twierdzi, że jego produkcja jest mniej brutalna niż popularne filmy akcji, takie jak „John Wick”. Według Bolla przyczyną zakazu ma być próba ukrycia niewygodnych faktów, które opisuje w swoim projekcie jako rzeczywistość.
Aktualny ranking top 5 filmów na Netflix. To dziś ogląda cała Polska, tylko nie ty
Źródło: Radio ZET/Wirtualna Polska