Netflix zabiera się za powieść Stephena Kinga. Reaktywują hit lat 80.
Kolejna ekranizacja dzieła Stephena Kinga na horyzoncie i tym razem spod ręki Netflixa. Zagraniczna prasa donosi, że platforma zabiera się za swoją wersję powieści zatytułowanej “Cujo”. Przypomnijmy, że już jedno “Cujo” istnieje i jest to film z lat 80. Netflix zrobi to lepiej?
- Powstaje kolejna ekranizacja dzieła Stephena Kinga i tym razem za temat zabiera się Netflix.
- Platforma zajmie się powieścią, która już została zekranizowana.
- Ostatni horror, który powstał na bazie Kinga, czyli “Małpa”, zbiera mieszane opinie. Jak wypadnie Netflix?
Netflix zekranizuje powieść Stephena Kinga
“Ekranizacja powieści Stephena Kinga” - to brzmi jak zapowiedź hitu, świetnego horroru, thrillera lub dramatu, który będzie trzymał w napięciu i dostarczy niepowtarzalny klimat. Istnieją produkcje, które są adaptacjami dzieł Kinga i mają mieszane lub słabe opinie, jednak w porównaniu do ilości i skali sukcesów, jest ich niewiele i dość szybko odchodzą w zapomnienie. Mowa, chociażby o “Dzieciach kukurydzy”, “Maglownicy” czy “Łowcy snów”. Nieco lepiej, ale wciąż średnio oceniony został film “Cujo” z 1983 roku. Wszystko wskazuje na to, że dostanie drugie życie.
Quiz: Quiz. Szybki test z amerykańskich filmów. Te klasyki mogliście widzieć na kasetach
“The Hollywood Reporer” donosi, że Netflix pracuje nad rebootem “Cujo”. Film wyprodukuje Roy Lee, ale informacje na temat reżyserii, scenariusza i obsady są jeszcze nieznane.
O czym jest “Cujo”?
“Cujo” to powieść Stephena Kinga z 1981 roku. Rok później pisarz odebrał za nią British Fantasy Award, a dwa lata od premiery “Cujo” na srebrnych ekranach pojawiła się jego filmowa adaptacja. O czym opowiada historia opisana przez Kinga? O psie imieniem Cujo, który jest na co dzień przyjaznym bernardynem. Pewnego dnia zwierzę wpada na zarażone wścieklizną nietoperze, po czym samo zamienia się w morderczą bestię. Mieszkańcy Castle Rock, w którym żyje Cujo, muszą stanąć oko w oko z niebezpiecznym, ogromnym psem. Ta sytuacja jest testem ich człowieczeństwa.
“Cujo” to powieść trudna do zekranizowania, jakby nie było, to opowieść o krwiożerczym psem, co na ekranie może wypaść dość kiczowato. Podobny problem mieli twórcy filmu “Małpa” opartego na opowiadaniu Stephena Kinga o braciach, którzy znaleźli wśród rodzinnych pamiątek demoniczną zabawkę małpę, która zabija po każdym przekręceniu korbki na jej plecach. “Małpa”, to film, który właśnie miał swoją premierę, a jeśli jesteście ciekawi jego recenzji i zastanawiacie się, jak “ugryziono” ten temat, o wszystkim dowiecie się tutaj: Byłam na najbardziej wyczekanej premierze roku i radzę wam na ten film uważać.
Źródło: RadioZET/The Hollywood Reporter