`

Nauczył się języka polskiego dopiero na studiach. Dzisiaj jest ulubieńcem widzów

3 min. czytania
30.05.2026 09:49
Obserwuj nas na Google

Piotr Polk należy do grona najbardziej lubianych polskich aktorów. Od dekad gra w rodzimych produkcjach, zachwycając nie tylko charyzmą, ale i perfekcyjną dykcją. Aż trudno uwierzyć, że języka polskiego nauczył się dopiero… w szkole teatralnej. „W domu zazwyczaj mówiło się gwarą i po niemiecku” – wspominał przed laty, opisując swoje dzieciństwo i czasy dorastania.

Piotr Polk
fot. Film Polski

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są najważniejsze role filmowe i serialowe Piotra Polka.
  • Skąd pochodzi i jakie ma korzenie Piotr Polk.
  • Dlaczego Piotr Polk uczył się polskiego dopiero na studiach.
  • Jak Piotr Polk rozwijał swoją karierę aktorską.
Redakcja poleca

Kariera aktorska Piotra Polka

Piotra Polka od dekad możemy oglądać zarówno w polskich filmach i serialach, jak i na deskach teatralnych i scenach. Widzowie polubili go przede wszystkim w roli inspektora Oresta Możejki w hicie TVP – „Ojciec Mateusz”. W szefa sandomierskiej policji wciela się od 2008 roku. Wcześniej wystąpił jeszcze m.in. w takich produkcjach, jak „Sztuka kochania”, „Matki, żony i kochanki”, czy „Plebania”. Sztuką, a zwłaszcza muzyką zainteresował się jeszcze w dzieciństwie. Uczył się grać na akordeonie, założył własny zespół i ukończył Państwową Szkołę Muzyczną pierwszego stopnia. Ostatecznie to jednak aktorstwo zwyciężyło. Zanim jednak Polk dostał się do szkoły teatralnej, musiał sporo pracować, by zaprezentować się przed komisją… w języku polskim.

Rozwiąż test z polskich seriali. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 procent! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem…

Quiz: Najlepsze polskie seriale w historii. Ile z nich znasz? Młodzież nie da rady

Materiały prasowe
1/15 Leszek Lichota wcielał się w głównego bohatera serialu:

Długo ćwiczył, by mówić poprawnie… po polski

Piotr Polk przyszedł na świat w mieście Kalety na Górnym Śląsku. Nigdy nie krył swojego pochodzenia i w wielu wywiadach wspominał, jak wyglądało jego dzieciństwo. Okazuje się, że w domu rodzinnym artysty nie mówiło się po polsku. Aktor przez wiele lat posługiwał się wyłącznie językiem niemieckim bądź gwarą śląską. „W szkole miałem dwa języki obce: rosyjski i... polski. W domu zazwyczaj mówiło się gwarą i po niemiecku. W kinie uczyłem się nie tylko angielskiego, ale i poprawnej polszczyzny. Teraz, gdy przypominam sobie siebie z tamtych latach, to podziwiam tego chłopaka. Za jego odwagę i pracowitość” – opowiadał w jednym z wywiadów.

Kiedy zdał sobie sprawę, że chce związać swoją przyszłość z aktorstwem, rozpoczął intensywną naukę języka polskiego. Chciał nie tylko jak najlepiej wypaść przed egzaminatorami, ale i pokazać, że doskonale odnajdzie się zarówno na scenie, jak i w produkcjach telewizyjnych i kinowych. By mieć równe szanse w ubieganiu się o role, długo pracował nad pozbyciem się akcentu. „Nauczyłem się mówić po polsku, chciałem zniwelować do maksimum akcent, ale nie po to, by się pozbyć śląskości, tylko dlatego, że język jest podstawowym narzędziem pracy aktora. Mogę zagrać Ślązaka, w śląskim filmie, teatrze, ale też mogę mówić piękną poezję w języku polskim - mówił w rozmowie ze „Śląskie Nasze Miasto” w 2011 roku.

Redakcja poleca

Wysiłki aktora się opłaciły, bo jeszcze zanim ukończył PWSFTviT im. Leona Schillera w Łodzi, miał już na koncie epizodyczną role w serialu „Żuraw i czapla”. Dalej było jeszcze lepiej – Polk grał w kolejnych filmach i serialach, wręcz przebierając w propozycjach. Widzowie polubili go m.in. jako Andrzeja Zagórskiego w „Plebanii”, kapelana porucznika Brzęczyka w „Bao-Bab, czyli zielono mi”, czy Olgierda w „Codzienna 2 m. 3”. Do dziś można go oglądać także w „Ojcu Mateuszu” i serialu „Zdrada”.

Pawel Wodzynski/East News
Fot.

Źródło: Radio ZET/Plotek