Mówią o nim „polski James Dean”. Ulubieniec widzów ma sławnego brata
Jędrzej Hycnar uznawany jest za jednego z najzdolniejszych i najprzystojniejszych polskich aktorów młodego pokolenia. Choć ma dopiero 27 lat, jego artystyczne portfolio zapełniło się już wieloma rolami, które zyskały uznanie widzów i krytyków. Ze względu na prężnie rozwijającą się karierę i nietuzinkową urodę często bywa porównywany do Jamesa Deana. Ciekawostką jest fakt, że jego starszy brat również podbija świat filmu i telewizji.
- Jędrzej Hycnar to jeden z najpopularniejszych polskich aktorów młodego pokolenia.
- Być może nie każdy wie, że 27-latek poszedł w ślady starszego brata – Marcina.
- Obaj bracia od lat zachwycają w rodzimych produkcjach.
Lubiany aktor jest absolwentem Wydziału Aktorskiego Akademii Teatralnej w Warszawie. Choć studia skończył dopiero trzy lata temu, jego ekranowy debiut miał miejsce dużo wcześniej – w 2014 roku. Jako nastolatek zagrał główną rolę w niezależnym fabularyzowanym filmie dokumentalnym, a potem rozpoczął także przygodę z dubbingiem. Być może nie każdy wie, że Hycnar poszedł w ślady swojego starszego brata – Marcina, który zdobył ogólnopolską rozpoznawalność m.in. dzięki występom w „Barwach szczęścia” (jako Paweł Zwoleński) i „Słudze narodu” (Ignacy Konieczny).
Quiz: W tym quizie sprawdzimy twoją wiedzę dotyczącą najlepszych polskich seriali
Kariera Jędrzeja Hycnara
O Jędrzeju Hycnarze głośno zrobiło się w 2020 roku, kiedy dołączył do obsady hitu TVN – „Zakochani po uszy”. W produkcji przez dwa lata wcielał się w Michała Partykę, po czym zagrał jeszcze w serialach: „Żywioły Saszy. Ogień” (Adam Gajek), „Ludzie i bogowie” (Wilk), „Osiecka” (Marek Hłasko) oraz „Receptura” (Tomek Łuczyński). Wielu widzów kojarzy go jednak przede wszystkim dzięki produkcjom Netflixa – „Dziewczyna i kosmonauta” oraz „Napad”.
Aktor nie kryje, że jego kolejne kreacje to wręcz spełnienie marzeń. W jednym w wywiadów wspomniał niedawno, że miał przyjemność grać w projektach, które go zachwyciły. „Ten rok był niesamowity... W ciągu jego trwania spełniły się aż trzy moje zawodowe marzenia. Wystąpiłem w trzech produkcjach, o których wiedziałem, że jeśli dojdzie do ich realizacji, to po prostu muszę w nich zagrać” - wyznał na łamach „Zwierciadła”. Artystę zobaczymy niebawem m.in. w drugiej odsłonie kultowej komedii Juliusza Machulskiego – „Vinci”.
Media okrzyknęły go „polskim Jamesem Deanem”
Jędrzeja Hycnara od lat wielu porównuje do słynnego amerykańskiego aktora – Jamesa Deana. Artysta, choć wielokrotnie zaznaczał, że chciałby stworzyć swój własny styl, wcale nie ucieka od tego wizerunku. Jak zdradził we wspomnianym wywiadzie, być może będzie miał szansę zagrać rolę, która kultowemu gwiazdorowi zapewniła ponadczasową sławę. Mowa o postaci Cala Traski w „Na wschód od Edenu”. Słynna powieść Steinbecka, na podstawie której Elia Kazan nakręcił film w 1955 roku, miałaby zostać przeniesiona na deski Teatru im. Ludwika Solskiego w Tarnowie. Na pomysł zrealizowania tej sztuki wpadł kolega Jędrzeja – Kuba Zalasa.
Źródło: Radio ZET/Zwierciadło/Interia Film