Mógł zostać Jamesem Bondem. Nie chciał jednak skończyć jak Sean Connery
Mel Gibson w roli Jamesa Bonda? Być może wiele osób nie może sobie tego wyobrazić, ale to właśnie Gibson był jednym z kandydatów do roli słynnego na całym świecie szpiega. Dlaczego odmówił? Amerykański aktor i reżyser uchylił rąbka tajemnicy.
- Mel Gibson miał propozycję zagrania Jamesa Bonda.
- Rolę odrzucił, bo jak zaznaczył, nie chciał, aby spotkało go to samo, co Seana Connery’ego.
- Na spotkaniu z fanami uchylił rąbka tajemnicy i zdradził powody swojej decyzji.
Mel Gibson mógł zostać Jamesem Bondem
Wcielanie się w rolę Jamesa Bonda z pewnością nie należy do łatwych zadań. Opowieść o fikcyjnym brytyjskim szpiegu zyskała mnóstwo fanów na całym świecie, co przekłada się na większą presję, jeśli chodzi o grę aktorską. Jamesem Bondem byli już: Sean Connery, George Lazenby, Roger Moore, Timothy Dalton, Pierce Brosnan, Daniel Craig . Wierni fani filmów o przygodach Bonda doskonale znają aktorów, którzy wcielili się w tytułowego bohatera. Aktorzy przez długi czas musieli zmagać się z przypiętą im etykietą i walczyć z zaszufladkowaniem.
Być może nie wszyscy wiedzą, ale propozycję zagrania Jamesa Bonda otrzymał także Mel Gibson. Co ciekawe również Ridley Scott chciał, aby Gibson zagrał w „Gladiatorze”. Dlaczego odmówił?
Quiz: Ile kultowych klasyków poznasz po 1 kadrze? Celem 15/15
Dlaczego Mel Gibson nie chciał zagrać Jamesa Bonda?
Mel Gibson był gościem specjalnym panelu dyskusyjnego na MegaCon w Orlando na Florydzie. Promował tam swój najnowszy film „3000 metrów nad ziemią”. Na spotkaniu z fanami opowiadał więc o rzeczach związanych z nową produkcją, ale nie tylko. Pojawił się także temat odrzuconych ról. Zapytano go o to, czy żałuje, że odrzucił którąś z proponowanych mu ról. Przypomnijmy, że w latach 80. i 90. Mel Gibson był jedną z najpopularniejszych gwiazd Hollywood. Otrzymywał też mnóstwo ról. Niektóre z nich odrzucił. Wśród nich była rola Jamesa Bonda i Gladiatora.
Oczywiście wracasz i myślisz: Człowieku, chciałbym to zrobić. Ridley Scott przyszedł do mnie z „Gladiatorem”. Nie zagrałem w tym filmie. Grałem wówczas w „Patriocie”, więc nie mogłem zagrać w „Gladiatorze”. Russell to zrobił i wykonał świetną robotę.
Amerykański aktor i reżyser wspominał również moment, w którym otrzymał telefon od producenta z propozycją zagrania w filmie o Jamesie Bondzie.
Powiedział: Chcemy, żebyś był Jamesem Bondem. Ale wtedy sobie pomyślałem: Mam 26 lat i przypomniałem sobie o Seanie Connerym, który nigdy nie ucieknie od tej postaci. Więc pomyślałem, że nie będę tego robić i odpuściłem. Chciałem zrobić coś innego.
Sean Connery wystąpił w 6 filmach o przygodach Jamesa Bonda. Później postanowił pożegnać się z tą rolą. Mimo tego, jak stwierdził Mel Gibson, jeszcze przez długi czas Connery był kojarzony właśnie z tą postacią, czego on sam chciał uniknąć.
Źródło: Radio ZET/People