Marek Hłasko uznał ten film za najlepszy w historii polskiego kina
Marek Hłasko uważał, że to jeden z najlepszych polskich filmów, do dziś wielu wymienia ten tytuł wśród tych najważniejszych w dorobku polskiej kinematografii. Pewnie niewielu znalazłoby się teraz takich, którzy odjęliby tej produkcji wartości, jednak w roku premiery głosów krytyki nie brakowało. Ba, wypowiedział się nawet w tym temacie polski oddział Kościoła. O jakim filmie mowa?
- Marek Hłasko na przymusowej emigracji obcował z polską kulturą, której mu brakowało.
- Jako jeden z najlepszych polskich filmów okrzyknął “Nóż w wodzie” Romana Polańskiego.
- Film potępił z kolei polski oddział Kościoła.
Marek Hłasko uważał tę produkcję za najlepszą w polskim kinie
Marek Hłasko - zbuntowany, wyklęty, z głową w chmurach ósmego dnia tygodnia. Alkoholik z depresją. Wiele można było mu zarzucić, ale jedne było pewne - był szczery i nie przebierał w słowach, nie zważając na konsekwencje. Po części właśnie przez tę szczerość nie mógł wrócić do Polski z emigracji. Wieloletnia tułaczka po świecie negatywnie odbiła się na jego zdrowiu psychicznym.
Quiz: Quiz. Polska Szkoła Filmowa, czyli test z klasyków rodzimego kina
Dalej jednak pisał, robił filmy, obcował z polską kulturą. I nie ominął go “Nóż w wodzie” Romana Polańskiego, z którym zresztą zaprzyjaźnił się i na zaproszenie którego przyjechał kilka lat później do USA. Warto wiedzieć, że w momencie premiery “Noża w wodzie” (1961) Hłasko był już na emigracji, która niedługo potem stała się dla niego wygnaniem. Z Wikipedii dowiedzieć się możemy, że pisarz “uznał dzieło Polańskiego za najlepszy film polski, jaki widział”.
Nie wszyscy jednak podzielali jego zdanie. Ba, ci “najwięksi” z urzędu w Polsce jawnie krytykowali film młodego reżysera. Kierownictwo Komitetu Centralnego PZPR było oburzone tym, że produkcja była “oderwana od realiów” i zarzucała jej, że może wywierać na młodych odbiorcach negatywny wpływ.
Kościół potępił film Polańskiego
To, że władzom PRL nie podobał się film Polańskiego, zaskoczeniem zapewne nie jest, bo wówczas niewiele trzeba było, by podpaść decydentom, ale krytyka ze strony polskiego Kościoła, może już być ciekawostką. Biuro Komisji Episkopatu Polski dla Spraw Filmu, Radia, Telewizji i Teatru wydało w sprawie “Noża w wodzie” swoją krytykę, z której wynikało, że film Romana Polańskiego jest “płytki” oraz “ma wyraźną tendencję do usprawiedliwiania wolnej miłości”.
Źródło: RadioZET.pl/Wikipedia