Ludzie walą do kin drzwiami i oknami, to będzie hit roku. Tylko krytycy kręcą nosem
Widzowie znów szturmują kina, a jeden tytuł wybija się ponad resztę. „Michael” właśnie trafił na ekrany i już budzi ogromne emocje. Choć krytycy mają wątpliwości, wyniki mogą mówić coś zupełnie innego.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Kto wciela się w główne role i kto stoi za produkcją.
- Jakie są pierwsze opinie krytyków i reakcje widzów.
- Ile film może zarobić i dlaczego budzi takie emocje.
Dziś „Michael” trafił do kin. Główną rolę gra bratanek „Króla Popu"
Sezon kinowy nabiera rozpędu, a widzowie coraz chętniej wracają na sale, wybierając zarówno długo wyczekiwane premiery, jak i produkcje z udziałem ulubionych gwiazd. W ostatnich tygodniach widać wyraźny trend. Kina ponownie przeżywają oblężenie, a największe tytuły przyciągają tłumy. Właśnie dziś do kin oficjalnie wszedł film „Michael”, który od miesięcy budzi ogromne emocje i zapowiada się na jedną z największych premier roku. Wszystko wskazuje na to, że produkcja może stać się prawdziwą kasową bombą, mimo że jeszcze niedawno wielu wróżyło jej spektakularną porażkę.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Kultowe seriale PRL. Pamiętasz, co oglądaliśmy? Nie będzie łatwo [Quiz]
Za reżyserię odpowiada Antoine Fuqua, a w tytułową rolę wcielił się Jaafar Jackson, prywatnie bratanek Michaela Jacksona. W obsadzie znaleźli się również Colman Domingo jako ojciec artysty oraz Nia Long i Miles Teller. Już pierwsze reakcje widzów wskazują, że wybór głównego aktora był strzałem w dziesiątkę – szczególnie doceniane są jego ruch sceniczny i fizyczne podobieństwo do „Króla Popu".
Ile film może zarobić i dlaczego budzi takie emocje?
Choć publiczność szturmuje kina, krytycy pozostają znacznie bardziej powściągliwi. Recenzje są mieszane, a wielu opiniujących zarzuca filmowi powierzchowność i pomijanie najbardziej kontrowersyjnych wątków z życia artysty. Produkcja była wielokrotnie przekładana, a pierwsza wersja filmu miała trwać ponoć cztery godziny. Tak rozbudowana produkcja nie wydawała się mieć dużych szans na przyciągnięcie masowej publiczności do kin. Tym bardziej że budżet „Michaela” znacząco przekroczył pierwotne założenia, osiągając poziom aż 155 mln dolarów.
Prognozy box office są bardzo optymistyczne – film może zarobić nawet ponad 200 milionów dolarów w pierwszy weekend otwarcia na świecie, a już przed premierą notował rekordowe wyniki przedsprzedaży biletów. Fabuła filmu koncentruje się na drodze Michaela Jacksona od czasów dzieciństwa i występów w Jackson 5 aż po szczyt kariery w latach 80. Produkcja pokazuje jego rozwój jako artysty, relacje rodzinne oraz kulisy budowania światowej sławy.
Źródło: Radio ZET/Filmweb/wp.pl