Leonardo DiCaprio ujawnił, że wzorował się na kultowym aktorze z PRL

3 min. czytania
03.08.2025 19:50
Obserwuj nas na Google

Leonardo DiCaprio inspirował się jednym z wybitnych polskich aktorów z czasów PRL-u. Amerykański reżyser Martin Scorsese w rozmowie z Leonardo DiCaprio nawiązał do Andrzeja Wajdy i jego filmu „Popiół i diament”.

Leonardo DiCaprio
fot. John Salangsang/Shutterstock (14293079pn)/Rex Features/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak film 'Popiół i diament' wpłynął na twórczość Martina Scorsese?
  • Dlaczego Leonardo DiCaprio zainspirował się Zbigniewem Cybulskim?
  • Co Martin Scorsese powiedział o talencie Zbigniewa Cybulskiego?
  • Jakie okoliczności towarzyszyły tragicznej śmierci Zbigniewa Cybulskiego?

Polskie kino zachwyca na świecie

Aktorzy z różnych zakątków świata często nawzajem się wspierają oraz inspirują. Polscy aktorzy chętnie obserwują amerykańskich twórców oraz aktorów, którzy robią zawrotną karierę w Hollywood. To również działa w dwie strony, o czym mogliśmy przekonać się podczas jednej z rozmów, jaka została przeprowadzona dla portalu Letterboxd. Wzięli w niej udział: amerykański reżyser Martin Scorsese oraz aktor Leonardo DiCaprio. Panowie rozmawiali o filmowych inspiracjach, które towarzyszyły im przy sześciu  filmach, które do tej pory razem zrobili.

 

Martin Scorsese i Leonardo DiCaprio pod wrażeniem filmu „Popiół i diament”

Zanim aktor odegra rolę, nie tylko musi nauczyć się tekstu, ale także zapoznać się z granym przez siebie bohaterem. Aby jak najlepiej wcielić się w postać czasami latami przygotowują się do roli. Pomagają im w tym eksperci, a także inni aktorzy, którzy mogą być dla nich wspaniałą inspiracją. Okazuje się, że jeden z polskich aktorów z czasów PRL był wzorem dla samego Leonardo DiCaprio. Podczas wspomnianej rozmowy, Martin Scorsese zwrócił uwagę na film Andrzeja Wajdy „Popiół i diament”, w którym główną rolę zagrał  Zbigniew Cybulski.

Amerykański reżyser przyznał, że produkcja wywarła na nim ogromne wrażenie. Polecił nawet, aby DiCaprio zapoznał się z filmem i szczególnie skupił swoją uwagę na grze Zbigniewa Cybulskiego, którego nazwał jednym z najwybitniejszych polskich aktorów. Scorsese był pod ogromnym wrażeniem polskiego aktora. Porównał go do Marcella Mastroianniego i wyznał, że gdyby nie przedwczesna śmierć Cybulskiego, byłby on tak znany jak Mastroianni. To nie koniec pochwał pod adresem polskiego aktora. Reżyser nazwał go także europejskim Jamesem Deanem.

Pamiętam film Andrzeja Wajdy „Popiół i diament”. Był dla mnie odniesieniem dla „Infiltracji”. Wyraźnie powiedziałeś, że chcesz, abym sam zobaczył ten film i pomysł. No wiesz… mamy tutaj Polskę, II wojnę światową, ale on ma do czynienia z moralną zagadką, polegającą na ustaleniu co jest słuszne, jest ciągły niepokój, wewnętrzne napięcie, które odczuwa główny bohater w tym filmie. Pamiętam, że miało to duży wpływ na mnie podczas kręcenia „Infiltracji” i tworzenia roli Billy’ego Costigana - mówił Leonardo DiCaprio.

"Przede wszystkim chciałem, żebyście zobaczyli Cybulskiego – aktora, który byłby tak znany jak Marcello Mastroianni czy którykolwiek z innych wielkich aktorów Europy Wschodniej, którzy zyskali międzynarodową sławę. Zginął tragicznie, wskakując do jadącego pociągu. To była wielka strata. Uchodził za europejskiego Jamesa Deana. […] „Popiół i diament” wywarł na mnie ogromne wrażenie. Mamy faceta, który utknął, twój bohater w „Infiltracji” także utknął w strzelaninie, której nie planował. Jest ostrzeliwany i nie wie, dlaczego tam się znalazł. Próbuje się dowiedzieć się, co jest dobre na tym świecie, pozbawionym jakiejkolwiek moralności. To punkt zerowy" - mówił z kolei Scorsese

Rozwiąż quiz filmowy. Jesteś mistrzem, jeśli zdobędziesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu pod quizem...

Quiz: Poznasz kultowe filmy z PRL po kadrze? Młodzi odpadną na 5. pytaniu

Kadr ze zwiastunu filmu - YouTube PISF
1/11 Na początek kadr z kultowego filmu Andrzeja Wajdy. Podaj jego tytuł:

Śmierć Zbigniewa Cybulskiego

Zbigniew Cybulski 8 stycznia 1967 roku wracał z kręconych poprzedniego dnia zdjęć do filmu „Morderca zostawia ślad” Aleksandra Ścibora-Rylskiego. Na dworcu na peronie 3 we Wrocławiu próbował wskoczyć do rozpędzającego się pociągu „Odra” jadącego do Warszawy, co często robił. Wpadł między wagon i peron, a następnie został uderzony schodami kolejnego wagonu. Doznał ciężkich obrażeń ciała. Zmarł w szpitalu Specjalistycznym im. Ludwika Rydygiera we Wrocławiu po godzinnej walce o życie. Miał 39 lat.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Letterboxd/Onet/Wikipedia