`

Joaquin Phoenix prawie nie zagrał w "Gladiatorze". Reżyser zdradził kulisy

2 min. czytania
12.11.2024 12:27
Obserwuj nas na Google

Joaquin Phoenix to jeden z najbardziej uznanych aktorów. Ma na koncie wiele wychwalanych i nagrodzonych przez krytyków ról. Po prawie 25 latach od premiery okazuje się, że artysta był o włos od porzucenia postaci Kommodusa, w którą wcielił się w filmie „Gladiator”. Ridley Scott zdradził szczegóły w rozmowie z „The New York Times”. 

Joaquin Phoenix
fot. shutterstock

Joaquin Phoenix chciał zrezygnować z roli w „Gladiatorze”

15 listopada 2024 roku odbędzie się polska premiera jednego z najbardziej wyczekiwanych filmów tego roku. Mowa oczywiście o kontynuacji dramatu historycznego wyreżyserowanego przez Ridleya Scotta pt. „Gladiator”. Produkcja wzbudza wielkie emocje już od miesięcy. Sequel trafi na ekrany kin prawie ćwierć wieku po premierze oryginału, który podbił serca widzów na całym świecie. Pierwsza część „Gladiatora” została doceniona przez znawców i przyciągnęła do kin tłumy. Film zdobył wszystkie najważniejsze nagrody filmowe: Oscary, nagrodę BAFTA i Złoty Glob. Dziś uznawany jest za arcydzieło.

W pierwszej części kinowego hitu w główne postacie wcielili się Joaquin Phoenix (odtwórca roli Kommodus) oraz Russell Crowe (odtwórca roli Maximusa). Reżyser produkcji po latach w rozmowie z „The New York Times” zdradził, że udział w przedsięwzięciu pierwszego ze wspomnianych gwiazdorów był przez chwilę niepewny. Joaquin Phoenix ponoć miał duże wątpliwości, co do granej przez siebie postaci. „Był w kostiumie księcia i mówił: Nie mogę tego zrobić” – wspomniał Crowe. Wówczas do rozmowy miał włączyć się Russell Crowe. Aktor skrytykował kolegę z planu, zarzucając mu, że jego zachowanie jest nieprofesjonalne.

Ostatecznie Ridley Scott nie zdradził, jak udało się mu przekonać Joaquina Phoenixa do pracy. „Mogę być jak starszy brat lub ojciec. Ale jestem całkiem dobrym przyjacielem Joaquina. 'Gladiator' był dla nas obu chrztem bojowym na początku” – zaznaczył reżyser. Artyści spotkali się jeszcze na planie filmu „Napoleon”, więc żaden z nich najprawdopodobniej nie chowa urazy.

 

Z pracy na planie tych filmów, Joaquin Phoenix zrezygnował

Joaquin Phoenix ostatecznie w 2000 roku zrealizował projekt, w który się zaangażował. „Gladiator” odniósł duży sukces. Aktor niedawno zrezygnował jednak z udziału w filmie Todda Haynesa. Odmowę przekazał pięć dni przed rozpoczęciem zdjęć, gdy plan w Meksyku był już gotowy. Phoenix miał wcześniej konsultować projekt wielokrotnie i nie zgłaszać zastrzeżeń. Jego decyzja została skrytykowana przez media, ponieważ pozbawiła pracy setki osób zaangażowanych w produkcję. Podczas festiwalu filmowego w Wenecji artysta wytłumaczył ją nieco enigmatycznie. „Gdybym teraz to skomentował, podzieliłbym się jedynie swoją perspektywą, a inni twórcy nie mogą się wypowiedzieć, więc nie sądzę, by to było pomocne” – powiedział.

Niedługo po kontrowersyjnych doniesieniach, na jaw wyszło także, że Joaquin Phoenix w 2016 roku zrezygnował z roli w filmie "Split". Wcielający się w główną postać James McAvoy w podcaście  "Happy Sad Confused" wyznał, że nie miał wiele czasu, na to, by przygotować się do rozpoczęcia zdjęć. W obsadzie zastąpił bowiem Joaquina Phoenixa, który zrezygnował z projektu w ostatniej chwili.

Źródło: Radio ZET/WP Film/K Mag