`

Jan Paweł II potępił to arcydzieło lat 80. „Głęboko rani”

2 min. czytania
09.03.2025 17:06
Obserwuj nas na Google

Jean-Luc Godard zszokował tym filmem cały świat. Pionier francuskiej nowej fali przedstawił własną wersję historii Marii i Józefa, czym naraził się nie tylko wielu widzom, ale i głowie Kościoła katolickiego – papieżowi Janowi Pawłowi II. Polski duchowny ostro skrytykował „Hail Mary” („Zdrowaś Mario”).

Kadr z filmu "Hail Mary"
fot. Materiały prasowe, IMDB
  • „Hail Mary” to jeden z najsłynniejszych, ale i najbardziej kontrowersyjnych filmów Jean-Luca Godarda.
  • Produkcja oburzyła chrześcijan i została oficjalnie potępiona przez Kościół katolicki.
  • „Ten film głęboko rani uczucia religijne wierzących” – podkreślał Jan Paweł II.

Fabuła produkcji

Maria w filmie Godarda z połowy lat 80., tak jak postać znana nam z kart Biblii, ma zostać matką. To jednak nie skromna i pobożna dziewica, a świadoma swoich atutów, niezwykle atrakcyjna dziewczyna, która podziwia swoje ciało i odkrywa seksualność. Jest więc zupełnym przeciwieństwem czczonej przez chrześcijan świętej.

Akcja produkcji francuskiego reżysera została osadzona we współczesności. Tytułowa Maria (Myriem Rousell), uczennica szkoły średniej i wielka fanka koszykówki, uwielbia spędzać czas z przyjaciółmi i ze swoim chłopakiem – taksówkarzem Józefem (Thierry Rode). Choć para nie zdążyła jeszcze zaliczyć swojego pierwszego razu, dziewczyna dowiaduje się, że jest w ciąży. Podobnie jak w Biblii, informację tę zaskoczonym zakochanym przekazuje archanioł Gabriel, który stara się przygotować zdenerwowanego wybranka Marii do zaakceptowania jej stanu i wzięcia odpowiedzialności za rodzinę. Równolegle do tej historii, Godard snuje opowieść o cudzołożnicy Ewie (Juliette Binoche) i jej kochanku.

Quiz: Te polskie filmy podbiły USA. Znasz je lepiej niż Amerykanie? Celem choć 9/15

Screen/FilmPolski.Pl
1/15 Który polski film jako pierwszy zdobył Oscara?

„Hail Mary” oburzył katolików

Film Godarda debiutował w kinach w 1985 roku i wywołał ogromne kontrowersje. Na nową produkcję francuskiego artysty zwrócił uwagę m.in. papież Jan Paweł II, oskarżając filmowca o oczernianie chrześcijaństwa i szkodliwe zniekształcanie historii. „Ten film głęboko rani uczucia religijne wierzących” – podkreślał. Wielu widzów podzielało tę opinię, organizując pikiety pod kinami i protesty podczas najważniejszych wydarzeń branży filmowej. Niektóre miasta, a nawet kraje zakazały wyświetlania filmu.

 

Z powodu zamieszek przerwano także m.in. Festiwal Filmowy w Sydney, a podczas canneńskiego festiwalu ucierpiał sam Godard, w którego rzucono… ciastem z kremem. Artysta w wielu wywiadach podkreślał, że wcale nie zamierzał tworzyć biografii matki Jezusa, a opowiedzieć o życiu zwykłej nastolatki.

Fot.

Źródło: Radio ZET/natemat.pl/Wikipedia