James Cameron uciekł ze Stanów Zjednoczonych. Filmowiec chce "zachować zdrowe zmysły"
James Cameron zaskoczył swoich fanów. Wybitny kanadyjski reżyser, który od wielu lat mieszkał w Stanach Zjednoczonych, zdecydował porzucić się dotychczasowy dom. Laureat trzech Oscarów przeprowadził się na drugi koniec globu. Jego decyzja była podyktowana konkretnymi wnioskami.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gdzie obecnie mieszka James Cameron i jego rodzina?
- Kiedy po raz pierwszy reżyser zafascynował się swoim obecnym domem?
- Jak zdobywca trzech Oscarów uzasadnił swój wybór?
Gdzie obecnie mieszka James Cameron?
James Cameron zdecydował się na jedną z najpoważniejszych zmian w swoim życiu. Słynny reżyser razem z rodziną opuścił Stany Zjednoczone i na stałe przeniósł się do Nowej Zelandii. Jak sam przyznaje, decyzja nie miała nic wspólnego z kaprysem czy egzotyczną fascynacją, lecz z potrzebą odnalezienia spokoju i "zachowania zdrowych zmysłów”.
Rozwiąż quiz, w którym pytamy o oscarowe hity filmowe. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Cały świat zna te oscarowe hity z USA. Mistrz zdobędzie 15/15
Twórca serii "Avatar” ostatnie dwadzieścia lat podporządkował pracy nad monumentalnym filmowym uniwersum, nie rezygnując jednak z życia rodzinnego. Wraz z żoną i dziećmi postanowił zmienić nie tylko kontynent, ale i sposób funkcjonowania. W sierpniu 2025 roku Cameron oficjalnie uzyskał nowozelandzkie obywatelstwo, przypieczętowując tym samym decyzję o definitywnym zerwaniu z życiem w USA.
Kiedy po raz pierwszy laureat trzech Oscarów zakochał się w swoim obecnym domu?
Zafascynowanie Jamesa Camerona Nową Zelandią sięga jednak znacznie wcześniej. Reżyser po raz pierwszy odwiedził ten kraj w latach 90. i - jak sam przyznawał w kolejnych latach - szybko poczuł z nim silną więź. Dwa lata po premierze pierwszego "Avatara” w 2009 roku kupił tam farmę. Decyzję podejmował wspólnie z piątą i obecną żoną, Suzy Amis, z którą wychowuje trzy córki: Claire, Quinn i Elizabeth. Przez niemal dekadę, w latach 2011–2020, rodzina funkcjonowała pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Nową Zelandią.
Co było impulsem, który przekonał Jamesa Camerona do przeprowadzki do Nowej Zelandii?
Przełom nastąpił w sierpniu 2020 roku. Wówczas Cameron wraz z najbliższymi zdecydował się na stałe osiedlenie się na wyspach. Bezpośrednim impulsem była pandemia COVID-19 i diametralnie odmienne podejście obu krajów do kryzysu. W programie "In Depth with Graham Bensinger” reżyser nie krył krytyki wobec sytuacji w USA, wskazując na społeczne podziały, niski poziom wyszczepienia i odrzucanie naukowych faktów. Nową Zelandię przeciwstawił temu jako przykład państwa opartego na współpracy i odpowiedzialności obywatelskiej. Jak podkreślał, woli żyć tam, gdzie ludzie potrafią działać razem, zamiast - jak ujął to dosadnie - "skakać sobie do gardeł”.
- Nowa Zelandia całkowicie wyeliminowała wirusa. Właściwie wyeliminowali wirusa dwukrotnie. Za trzecim razem, gdy pojawił się w zmutowanej formie, przedarł się. Ale na szczęście mieli już 98-procentowy wskaźnik szczepień. Właśnie dlatego kocham Nową Zelandię. Tamtejsi ludzie są w większości zdroworozsądkowi, w przeciwieństwie do Stanów Zjednoczonych, gdzie wskaźnik szczepień wynosił 62 proc. i spada, zmierza w złym kierunku - mówił Cameron.
Dlaczego James Cameron podniósł kwestię swojego zdrowia psychicznego w kontekście zmiany miejsca zamieszkania?
Podsumowując swoją decyzję, reżyser zaznaczył, że przeprowadzka nie była podyktowana wyłącznie pięknem nowozelandzkich krajobrazów. Jak podkreślił, chodziło przede wszystkim o poczucie normalności i równowagi psychicznej. Cameron dodał również, że nowe obywatelstwo ma dla niego ogromne znaczenie, ponieważ wierzy, iż prawo do życia w danym kraju nie jest czymś oczywistym - trzeba na nie zapracować i realnie się w to miejsce zaangażować.
Źródło: Radio ZET/Film WP