`

James Cameron krytykuje Oscary. Filmowiec stanął po stronie kolegi z branży

2 min. czytania
23.12.2025 10:30
Obserwuj nas na Google

Wybitny reżyser nie gryzie się w język. James Cameron skrytykował Amerykańską Akademię Filmową. Filmowiec uważa, że przyznając jedno z najważniejszych wyróżnień w branży filmowej, jury celowo ignoruje produkcje z gatunku science fiction. 

James Cameron krytykuje Oscary. Filmowiec stanął po stronie kolegi z branży
fot. KEVIN WINTER/Getty AFP/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co o działaniach Amerykańskiej Akademii Filmowej sądzi reżyser "Avatara". 
  • W obronie jakiego filmowca stanął James Cameron. 
  • Jak o znaczeniu Oscarów wypowiedział się amerykański reżyser. 

Co James Cameron sądzi o znaczeniu Oscarów?

To może być koniec nominacji do Oscarów dla jednego z najwybitniejszych współczesnych reżyserów. James Cameron skrytykował Amerykańską Akademię Filmową, zarzucając jej systematyczne pomijanie kina science fiction przy rozdaniu Oscarów. Reżyser serii "Avatar” stanął w obronie twórcy "Diuny”, który - jego zdaniem - został wyraźnie niedoceniony przez środowisko filmowe. - "Możesz grać w grę o nagrody albo tworzyć filmy, na które ludzie faktycznie chodzą” - stwierdził.

Przy okazji premiery nowego "Avatara” James Cameron udziela wielu wywiadów. W rozmowie z redakcją "The Globe and Mail” bez entuzjazmu odniósł się do decyzji Akademii Filmowej. Zwrócił uwagę, że gremium przyznające Oscary nie potrafi odpowiednio docenić filmów science fiction, mimo że to właśnie one regularnie przyciągają do kin miliony widzów.

Rozwiąż quiz, w którym pytamy o oscarowe produkcje. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. Cały świat zna te oscarowe hity z USA. Mistrz zdobędzie 15/15

1/15 Złodziej i chuligan udaje chorego umysłowo, by uniknąć więzienia. Podaj tytuł tego oscarowego filmu.

Podczas wywiadu Cameron został zapytany o znaczenie Oscarów. "Nie myślę o nich aż tak dużo. Celowo nie myślę o nich w tej chwili. Nie staram się tworzyć filmu, który przemawiałby do ich wrażliwości. Nie doceniają filmów, takich jak 'Avatar' ani filmów science fiction” - przyznał reżyser.

 

Po stronie jakiego kanadyjskiego reżysera stanął James Cameron?

Autor "Avatara” w rozmowie podkreślił także, że Akademia całkowicie pominęła Denisa Villeneuve’a, reżysera dwóch części "Diuny”. "Nakręcił te dwa wspaniałe filmy, ale najwyraźniej one powstały same, bo (Denis - przyp. red.) nie był brany pod uwagę jako reżyser, nawet przez Gildię Reżyserów Filmowych” - zauważył 71-letni filmowiec. Choć "Diuna” w 2022 roku otrzymała 10 nominacji do Oscara i zdobyła sześć statuetek, Villeneuve nie został nominowany w kategorii najlepszego reżysera.

Oglądaj

Cameron zaznaczył również, że zarówno "Avatar”, jak i "Diuna” - mimo braku Oscara za najlepszy film - okazały się ogromnymi hitami kasowymi. "Okej, możesz grać w grę o nagrody albo w grę, którą lubię, czyli w tworzenie filmów, na które ludzie faktycznie chodzą (...) To, co staram się robić (i co zawsze starałem się robić przez całą moją karierę filmową), to stworzyć w kinie najbardziej fascynujące i wciągające doświadczenie, jakie tylko jestem w stanie sobie wyobrazić i jakie jest możliwe do zrealizowania” - podsumował.

Warto przypomnieć, że pierwszym filmem science fiction nagrodzonym Oscarem za najlepszy film był "Wszystko wszędzie naraz” - fantastyczny komediodramat akcji, który triumfował podczas gali w 2023 roku.

Oglądaj

Źródło: Radio ZET/Film WP