Ikona polskiego kina, autor wielu hitów. Kończyłby dziś 94 lata
Stworzył kultowe seriale komediowe PRL-u, a oprócz tego ma na koncie kilka głośnych filmów, w tym te z obsadą "Big Brothera". Reżyser filmowy, telewizyjny i teatralny Jerzy Gruza dziś skończyłby 94 lata.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jerzy Gruza zasłynął serialami osadzonymi w PRL-owskich realiach.
- Pracował w teatrze, był barwną postacią branży rozrywkowej.
- Kontrowersje wzbudziły jego dwa filmy po 1989 roku.
Jerzy Gruza reżyserem "Wojny domowej" i "Czterdziestolatka"
Jerzy Gruza urodził się 4 marca 1932 roku w Warszawie. W 1956 roku ukończył Łódzką Filmówkę i niedługo potem zaczął pracować w TVP. W latach 60. Działał z Bogusławem Kobielą i Jackiem Fedorowiczem przy programach rozrywkowych i teleturniejach "Poznajmy się", "Małżeństwo doskonałe" oraz "Kariera" i "Runda".
Jak dobrze znasz kultowe seriale "Wojna domowa" i "Czterdziestolatek"? Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalsza część artykułu znajduje się pod quizem.
Quiz: Quiz. "Wojna domowa" czy "Czterdziestolatek"? Tylko ekspert zgarnie 18/20
W 1965 roku Gruza nakręcił serial "Wojna domowa". Zainspirowany gazetą "Przekrój", znienawidzonym przez Gomułkę pismem, a dokładnie felietonami Miry Michałowskej (pod pseudonimem Marii Zientarowej) postanowił wykorzystać jej bohaterów. W ten sposób powstał jeden z najpopularniejszych seriali komediowych PRL-u . Ostatecznie wyemitowano 15 odcinków, co było liczbą dwukrotnie większą, niż pierwotnie zakładano. Produkcję zakończyła afera po wyemitowanej scenie, w której pies sika na tygodnik "Kultura". Gruza po latach przekonywał w "Rzeczpospolitej", że był to przypadek.
W PRL-u nakręcił jeszcze jeden kultowy serial, którym był "Czterdziestolatek", opowiadający o losach inżyniera Stefana Karwowskiego i jego rodziny. Mężczyzna pracował przy ważnych inwestycjach w Warszawie takich jak Trasa Łazienkowska oraz Dworzec Warszawa Centralna. Serial nie tylko poruszał aktualne problemy związane z dekadę Gierka, ale i kreował nowe trendy. Poruszał też problem kryzysu wieku średniego u mężczyzn. Stał się niesamowicie popularny, co przełożyło się na nakręcenie 4 sezonów produkcji, a następnie pełnometrażowego filmu "Motylem jestem, czyli romans 40-latka".
Jerzy Gruza uwielbianym reżyserem. Pracował też w teatrze
Choć miliony widzów pamiętają Gruzę głównie w kontekście dwóch kultowych seriali, to ten robił zdecydowanie więcej w okresie PRL-u. Był reżyserem teatralnym i pracował przy Teatrze Telewizji już od drugiej połowy lat 50. To on nakręcił ostatni spektakl z Bogusławem Kobielą pt. "Mieszczanin szlachcicem", który był interpretacją sztuki Moliera. Ponadto był reżyserem spektakli takich jak:
- "Sammy”
- "Wizyta starszej pani"
- "Kariera Artura Ui"
- "Rewizor"
- "Eryk XIV"
- "Słomkowy kapelusz".
Gruza był też dyrektorem Teatru Muzycznego w Gdyni, gdzie również działał jako reżyser. Na deskach tego teatru wystawił m.in. "Jesus Christ Superstar", "Nędzników" i "Skrzypka na dachu". W czasach PRL-u do kin trafiły natomiast takie filmy jak:
- "Dzięcioł"
- "Przeprowadzka"
- "Przyjęcie na dziesięć osób plus trzy"
- "Alicja"
- "Pierścień i róża"
- "No poślubna w biały dzień".
Jerzy Gruza w III RP nakręcił dwa głośne filmy. Były fatalnie oceniane
Już po 1989 roku Jerzy Gruza musiał odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W 1993 roku reżyser zdecydował się odświeżyć dla TVP postać 40-latka w serialu "40-latek. 20 lat później". Serial tym razem skupiał się na życiu inżyniera Karwowskiego w Polsce lat 90., kompletnie innej niż znanej z pierwszego serialu. Głośno było również o produkcji "Tygrysy Europy" z końca lat 90., która w krzywym zwierciadle pokazywała kariery pierwszych polskich milionerów III RP.
Ostatnimi dwoma głośnymi produkcjami Gruzy były filmy "Gulczas, a jak myślisz" oraz "Yyyreek!!! Kosmiczna nominacja" z gwiazdami "Big Brothera" w obsadzie. Obie komedie zostały zrównane z ziemią przez krytyków, ale nie można odmówić im sukcesu komercyjnego (zwłaszcza pierwsza część, którą w kinach w Polsce w 2001 zobaczyło 375 tys. widzów). Gruza bronił obu filmów, zwracając uwagę, że przedstawił zjawisko reality show w krzywym zwierciadle, a bohaterów "BB" zatrudnił na życzenie producenta pieniądze na filmy. W produkcji nie brakowało też gwiazd jak Janusz Rewiński, Radosław Pazura i Rudi Schubert, a reżyser przekonał do udziału w "Gulczasie" nawet Andrzeja Leppera.
Źródło: Radio ZET/ Wikipedia/Filmpolski.pl/Film WP/rp.pl