Dziś za darmo legendarne arcydzieło lat 60. Polacy kochają ten film

2 min. czytania
08.05.2025 08:04
Obserwuj nas na Google

Nie musisz mieć Netflix, Max czy Prime Video, żeby móc poznawać klasyki kina. Dziś w telewizji zobaczysz kultowy film z lat 60., który jest uwielbiany przez miliony Polaków. To idealna okazja na seans-powtórkę lub obejrzenie tego hitu pierwszy raz. Gdzie i o której obejrzeć dziś “Wielką ucieczkę” w telewizji?

Kadr z filmu "Wielka ucieczka"
fot. Kadr z filmu "Wielka ucieczka"

“WIielka ucieczka” w telewizji. Gdzie i o której obejrzeć? 

Okazja do obejrzenia “Wielkiej ucieczki” w telewizji przytrafi się w najbliższym czasie dwa razy. Pierwsza z nich będzie dziś, czyli w czwartek o godzinie 21:05. Gdzie obejrzeć film? Wyemituje go TVP Kultura. Jeśli jednak nie zdążycie, drugą szansę będziecie mieli dzień później, czyli w piątek. W piątek TVP Kultura “Wielką ucieczkę” pokaże o godzinie 23:10. 

Jeśli jednak macie ochotę na ten film, ale nie macie akurat telewizji i należycie do tych, którzy preferują streamingi, to jeszcze nic straconego, wciąż możecie obejrzeć tę produkcję. Wystarczy, że macie Prime Video, ponieważ produkcja jest w katalogu tej platformy. Nie macie? Zawsze możecie ją wypożyczyć na Prime Video lub Apple TV.

 

O czym jest film “Wielka ucieczka”? 

“Wielka ucieczka” (oryg. “The Great Escape”) to klasyk z gatunku filmów wojennych z 1963 roku. Produkcja w reżyserii Johna Sturgesa, oparta jest na prawdziwej historii masowej ucieczki alianckich jeńców z niemieckiego obozu jenieckiego Stalag Luft III podczas II wojny światowej. Głównym bohaterem jest odważny kapitan Hilts, grany przez Steve’a McQueena, oprócz tego na ekranie widzimy również Jamesa Garnera, Charlesa Bronsona, Richarda Attenborough’a czy Donalda Pleasence’a. Grani przez nich bohaterowie planują brawurową ucieczkę z obozu, uznawanego przez Niemców za “nie do sforsowania”.

Produkcja otrzymała jedną nominację do Oscara (za najlepszy montaż) i jedną nominację do Złotego Globu (za najlepszy dramat). Wydaje się, że to dość skromne osiągnięcia, ale to jeden z tych filmów, który nie został obsypany statuetkami, a i tak zapisał się na kartach kinematografii jako “kultowy”.

Źródło: RadioZET.pl